MATERIAŁ PARTNERA

Wydrze wąsy w natarciu

Dolina Baryczy to niezwykła kraina. Tam nad mokradłami, polami, stawami i lasami możemy usłyszeć głos przyrody. Chociaż ptaki już dawno odleciały, z ustronnych miejsc wychodzą inni lokatorzy, gdyż nawet podczas najbardziej srogiej zimy życie w tym rejonie nie zamiera. Warto ubrać się na cebulkę, uzbroić w aparaty fotograficzny i lornetkę oraz wyruszyć na spotkanie przygody. Oto znad wody wystawia swoją wąsatą głowę wydra. Aby ją zobaczyć musimy zachowywać się wyjątkowo cicho. Zima jest najlepszą porą roku na wypatrywanie tego ssaka. Kiedy o pokarm trudniej, wydry biegają po zmarzniętych zbiornikach wodnych w poszukiwaniu przerębli. Wówczas są najlepszym celem dla aparatów. Doskonałą zabawą może być także identyfikowanie ich śladów na śniegu.

Czasami codzienną ciszę przerywa werblowanie dzięciołów. Kiedy promienie słońca przebiją się przez warstwę chmur, ptaki te oznajmiają o zajętym przez siebie terytorium godowym. To właśnie zimą zdecydowanie łatwiej wychwycić ich głosy, gdyż nie muszą się przedzierać przez natłok innych ptasich treli. W lutym kiedy dni robią się coraz dłuższe, a lód skuwający rzeki topnieje, ze swoich kryjówek wychodzą bobry. Jeśli zachowamy ostrożność zobaczymy te gryzonie pożywiające się drobnymi roślinami. Koniec zimy sprawia, że bobry wykazują wzmożoną aktywność i więcej czasu spędzają na świeżym powietrzu znakując swoje terytorium.

Wzdłuż ramion wodnej gwiazdy

Zapuszczaliście się kiedyś na Pojezierze Drawskie zimą? Jeśli nie, warto uwzględnić ten region w swoich podróżniczych planach. Piękną panoramę przysypaną śniegiem można podziwiać podczas uprawiania nordic walking. Dla wszystkich miłośników tego sportu dostępnych jest kilka
tras o różnym stopniu trudności oraz odmiennej długości. Wystarczy tylko wybrać tę odpowiednią dla siebie, wziąć kijki w dłonie i ruszyć przed siebie.

Niezwykle interesujący jest szlak wzdłuż wybrzeża jeziora Drawsko, które z lotu ptaka przypomina gwiazdę. Podczas wędrówki przejdziemy promenadą nad zamarzniętą taflą wody oraz zobaczymy alejkę drzew w zimowej odsłonie. Ostatecznie dotrzemy na plażę, która zasypana śniegiem prezentuje się magicznie.

Dużą atrakcją może okazać się wyprawa na największą wyspę jeziora Drawsko – Bielawę. Tam również nie brakuje ścieżek dla entuzjastów nordic walking. Na wyspę można dostać się wyłącznie drogą morską. Trasa rozpoczyna się nieopodal dwustuletniego buka, który nawet pozbawiony liści prezentuje się bardzo okazale. Podczas marszu trzeba zachować pełną uwagę, aby nie przeoczyć ptaków zamieszkujących na Bielawie. Oto zza zarośli wyłania się łabędź niemy, a nad wodami krążą mewy i zimorodki (to najmniejsze ptaki, które odżywiają się rybami i bytują w Polsce). A może uda się dojrzeć prawdziwego ptasiego drapieżnika – orła bielika z rozpiętymi w locie skrzydłami. W północnej części wyspy na stoku znajduje się specjalnie wybudowana wieża obserwacyjna. Z jej szczytu roztacza się piękny widok na las oraz łąkę. Przy odrobinie szczęścia uda się zobaczyć przebiegające sarny, dziki i zające szaraki. Warto wspomnieć, że nieopodal wieży zadomowił się w swojej norze lis. Spotkanie z nim oko w oko może okazać się niezwykłym przeżyciem.

Na morsa!

Doskonałym miejscem do uprawiania nordic walking zimą jest Pętla Żuławska. To tutaj między Sztutowem a Kątami Rybackimi rozpościera się wyjątkowy rezerwat ornitologiczny. Został on utworzony, aby chronić miejsca lęgowe kormorana czarnego oraz czapli siwej. Swoim zasięgiem obejmuje też część Morza Bałtyckiego oraz wody Zalewu Wiślanego, gdzie te ptaki żerują. W tym miejscu poczujemy prawdziwy kontakt z naturą, której odgłosy będą dochodzić do naszych uszu na każdym kroku. W rezerwacie wytyczone są specjalnie ścieżki przeznaczone do wędrówek. Prowadzą one głównie przez lasy iglaste i łąki. Niektóre korony drzew uległy przerzedzeniu, a igliwie opadło pozostawiając swój ślad na sąsiednich konarach. Jeśli do tego dodamy wirujące w powietrzu płatki śniegu – widok może wprawiać w zdumienie.

Kormorany i czaple odlatują na zimę, ale czasami zdarza się, że niektóre osobniki zostają. Warto obserwować wierzchołki drzew, gdyż tam najczęściej przebywają. Natomiast jest spora szansa na zobaczenia drapieżnika występującego w tym rejonie, czyli sokoła wędrownego. Gdzie wytyczyć metę rozpoczętego marszu? Oczywiście na plaży w Kątach Rybackich. Jeśli odwagi nam nie zabraknie warto wskoczyć do morskiej wody i zakończyć dzień w stylu morsów, z przytupem!

Pętla Żuławska, Dolina Baryczy i Jezioro Drawsko są laureatami konkursu EDEN (European Destinations of Excellence) na najlepszą destynację turystyczną w Polsce. Więcej informacji: http://www.edenpolska.pl