Moda na domową produkcję przetworów i alkoholi sprawiła, że wiśniówka zyskuje na popularności. W internecie i książkach kucharskich znajduje się wiele przepisów, podpowiadających różne dodatki, sposoby działania i triki specjalistów. Jednak zwolennicy alkoholu, jakim jest nalewka z wiśni, przepis babci często uznają za ten najlepszy. Jak ją przygotować?

Nalewka z wiśni - przepis babci

Nalewka wiśniowa jest bardzo łatwa do przygotowania. Podstawowy przepis zakłada, że na 1 kilogram dojrzałych, wydrylowanych, raczej drobnych wiśni przypada 500 ml spirytusu oraz 200 ml wody. Owoce należy ułożyć w szklanym słoju lub gąsiorze i zalać mieszanką płynów na 6 tygodni. Co kilka dni trzeba potrząsać naczyniem. Po upływie 6 tygodni przychodzi czas na zlanie alkoholu do innego naczynia. Pozostałe w słoju wiśnie zasypuje się około 50 dag cukru i pozostawia na kilka dni, aby cukier stopniowo się rozpuszczał. Uzyskany w ten sposób gęsty i klarowny syrop łączy się z odlanym wcześniej alkoholem. Czas leżakowania takiej nalewki wynosi około miesiąca.

Wiśniówka - przepis

Koniecznie trzeba zauważyć, że jeśli chodzi o alkohol, jakim jest wiśniówka, przepis wyżej podany nie jest jedynym obowiązującym. Istnieje spora dowolność w zakresie dodatków, wpływających na smak gotowej nalewki. Często wykorzystywane są: cynamon, gałka muszkatołowa, goździki, laska wanilii. Nie jest to zresztą praktyka stosowana wyłącznie w przypadku tych owoców. Jako przykład może posłużyć nalewka z aronii z liśćmi wiśni, gdzie do aronii dodaje się właśnie liście już na początku procesu przygotowywania nalewki.

Bardzo często przygotowywanym wariantem jest nalewka z wiśni zasypanych cukrem. Od wcześniejszego przepisu receptura ta różni się przede wszystkim momentem dodania słodkiego konserwantu. Wiśnie zasypuje się cukrem już na samym początku, tuż po ułożeniu ich w słoju, i odstawia na kilka dni, by zdążyły puścić sok. Płyn ten jest zlewany i mieszany ze spirytusem, a pozostałe wiśnie zalewa się wódką i odstawia na 2 tygodnie. Po tym czasie zlaną wódkę miesza się ze spirytusem i rozlewa do butelek.

Można także przygotować wiśniówkę z dodatkiem miodu zamiast cukru. W tym celu należy zalać 3 kg wydrylowanych wiśni spirytusem i wodą w proporcjach takich jak przy nalewce babuni i odstawić owoce na 2 tygodnie. Po tym czasie alkohol zlewa się, a pozostałe w słoju wiśnie zalewa ponownie, tym razem litrem miodu wymieszanego z wodą do uzyskania płynnej konsystencji. Można użyć miodu lipowego, rzepakowego lub wielokwiatowego. Owoce ponownie odstawiane są na 2 tygodnie. Po zlaniu płynu wiśnie zalewa się jeszcze 500 ml wódki i odstawia znów na 2 tygodnie. Następnie wszystkie trzy smaki są łączone poprzez porządne wstrząsanie naczyniem.

Nalewka z wiśni na wódce czy na spirytusie? Która lepsza?

Pierwszy przepis, czyli nalewka wiśniowa babuni, zaleca wykorzystanie spirytusu wymieszanego z wodą. W kolejnych pojawiają się już wzmianki o wódce. Która nalewka jest zatem smaczniejsza: nalewka z wiśni na wódce czy nalewka z wiśni na spirytusie?

Najbardziej kanonicznym wyborem jest spirytus, choć niektóre osoby - chcąc wpłynąć na smak i uczynić gotowy trunek bardziej charakterystycznym - sięgają nawet po brandy lub koniak. Nie ma w tych modyfikacjach niczego złego, jeśli zwrócimy uwagę na kluczową sprawę, czyli procentowa zawartość alkoholu.

Najbardziej trafny wybór stanowi spirytus 70-procentowy. Taką wartość uzyskać można poprzez wymieszanie w równych ilościach spirytusu 95-procentowego z 40-procentową wódką lub połączenie litra 95-procentowego spirytusu z 400 ml wody źródlanej. Nie warto podbijać tej wartości na mocniejszy roztwór, ponieważ zbyt wysokie stężenie alkoholu prowadzi do zamykania ścian komórkowych roślin, w efekcie czego proces ekstrakcji nie przebiega prawidłowo, a nalewka nie osiąga pełni smaku.

Nalewka z wiśni bez drylowania, czyli wiśniówka z pestkami

Kolejnym wariantem wiśniówki jest nalewka z wiśni z pestkami. Najczęściej wykorzystywaną opcją jest przygotowywanie jej z owoców wypestkowanych, do których dorzuca się kilka pestek dla smaku. Czasami jednak przygotowywana jest nalewka z wiśni bez drylowania.

Pestkom przypisuje się właściwości antyutleniające i przeciwnowotworowe, jednak do nalewki trafiają przede wszystkim ze względu na swoje walory smakowe. To im gotowy trunek zawdzięcza migdałowy posmak. Trzeba jednak pamiętać, że to działanie uwarunkowane jest obecnością amigdaliny, która ma tendencje do rozpadania się w szkodliwy cyjanowodór. Z tej właśnie przyczyny powinno się raczej drylować wiśnie do nalewki, a jeśli zdecydujemy się na ich pozostawienie, pić gotowy alkohol w bardzo małych ilościach. Za bezpieczną ilość owoców z pestkami uważa się około 10% całości. Można także zastąpić pestki gorzkimi migdałami o niższej zawartości szkodliwej substancji. Rozwiązaniem jest także macerowanie nalewki w cieple, ponieważ cyjanowodór paruje w temperaturze 27 stopni Celsjusza.

Nalewka z wiśni - właściwości

Wiśniówka najczęściej wypijana jest samodzielnie lub stanowi aromatyczny dodatek do herbaty. Osoby przekonane o jej prozdrowotnym działaniu podkreślają zbawienny wpływ nalewki wiśniowej na procesy trawienia, także w kontekście łagodzenia efektów niestrawności i przejedzenia. Wiśnie same w sobie uznawane są za silny przeciwutleniacz i stymulant układu pokarmowego. Usprawniają dzięki temu usuwanie zbędnych produktów przemiany materii z organizmu. Owoce zawierają też antocyjany uelastyczniające naczynia włosowate i wzmacniające serce. Rozsądna dawka to 30 ml trunku wypijane przed dużym lub ciężkostrawnym posiłkiem.

Wiśniówka w niewielkich ilościach korzystnie wpływa - za sprawą zawartego w owocach potasu - na krążenie krwi. Działa również moczopędnie. Poleca się ją więc cierpiącym na stany zapalne pęcherza moczowego oraz dnę moczanową. Ze względu na rozgrzewające właściwości sprawdza się w okresie jesienno-zimowym w przypadku przemarznięcia lub pierwszych objawów przeziębienia. Taki dodatek do ciepłej herbaty wzmacnia organizm oraz zwiększa jego odporność na działanie bakterii i wirusów.

Nalewka z wiśni - kto nie powinien jej pić?

Obok wszelkich pozytywów, jakie wiążą się z piciem nalewek, istnieją także wyraźne przeciwwskazania. Przede wszystkim osoby, zażywające jakiekolwiek leki, powinny skonsultować z lekarzem możliwość łączenia ich z alkoholem. Od picia nalewek lepiej powstrzymać się także w przypadku ostrych stanów chorobowych. Alkoholu spożywać nie mogą, oczywiście, kobiety w ciąży i dzieci.

Osoby mające problem ze snem powinny ograniczyć spożywanie nalewek wieczorem. Być może po alkoholu łatwiej jest zapaść w objęcia Morfeusza, jednak ze względu konieczność jego metabolizowania przez organizm, jakość snu będzie znacznie niższa. Warto pamiętać również o tym, że nalewka to przyjemność kaloryczna.

Długotrwałe regularne stosowanie nalewek, a także domowych win, może przynieść efekt odwrotny od planowanego i doprowadzić do uaktywnienia w organizmie enzymów metabolizujących dobroczynne związki. Znacząco osłabia to ich działanie.

Jak przechowywać wiśnie z nalewki?

Ostatnim tematem wartym poruszenia są wiśnie w spirytusie, czyli owocowa baza wiśniówki. Co zrobić z wiśniami z nalewki?

Szczególnej uwagi warte jest ich kulinarne zastosowanie. Sprawdzają się przede wszystkim jako dodatek do ciast, deserów, lodów. Mogą zastępować konfiturę jako aromatyczny wsad do herbaty pitej zimową porą. Niektórzy wiśnie w spirytusie wykorzystują do tworzenia słodkich mas, np. kremu do tortu węgierskiego, czy jako dodatek do ciasta czekoladowego, makowego lub sernika. Można oblać je polewą czekoladową albo zalać miodową wodą (20 dag miodu rozpuszczone w litrze wody), aby uzyskać delikatny likier.

Aby jednak móc w pełni wykorzystać powyższe możliwości, a może i odkryć swoje własne zastosowanie nasączonych alkoholem wiśni, należy owoce odpowiednio przechować. Wiśnie z nalewki jak przechować najłatwiej? Ze względu na to, że owoce już wcześniej poddane zostały konserwującemu działaniu alkoholu, wystarczy przełożyć je do czystego i suchego słoika. Dla pewności naczynie wstawić można do lodówki.

Chcąc przygotować w domowych warunkach nalewkę z wiśni, warto działania zaplanować z odpowiednim wyprzedzeniem. W przetwórczych planach uwzględnić należy czas maceracji i leżakowania. Przyjmuje się, że minimalny czas od przygotowania nalewki do konsumpcji to trzy miesiące, jednak - jak wiadomo - im więcej cierpliwości i wytrwałości w oczekiwaniu, tym smaczniejszy i bardziej aromatyczny efekt końcowy. Warto także eksperymentować na bazie podstawowej receptury z dodatkami, przyprawami i ziołami, aby osiągnąć niepowtarzalny, charakterystyczny dla własnych wytworów smak. W zależności od indywidualnego gustu gotowy produkt może być słodszy, bardziej wytrawny lub obdarzony charakterystyczną nutą.