Szeroko pojęta nerwica, to szereg różnych zaburzeń, których podstawą jest dojmujące uczucie lęku. W zakres zaburzeń nerwicowych wchodzą: fobie – w tym fobie specyficzne (czyli np. lęk przed pająkami), agorafobia (unikanie miejsc i zgromadzeń publicznych), lęk społeczny, zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne, lęk uogólniony, lęk napadowy, czyli ataki paniki, czy nerwica wegetatywna (czyli lęk przyjmujący postać chorób somatycznych).

Osoba, która podejrzewa, że cierpi na jedno z wymienionych powyżej zaburzeń, powinna przyjrzeć się trzem strefom swojego funkcjonowania.

Po pierwsze, należy przyjrzeć się swoim emocjom:

Czy towarzyszy Ci uczucie nieokreślonego niepokoju? Czy zdarzają Ci się ataki paniki? Czy doświadczasz przygnębienia, zniechęcenia lub apatii? Czy ostatnio częściej wpadasz w irytację?

Po drugie – zarejestrować co dzieje się z moim organizmem:

Czy często mam podwyższone ciśnienie krwi, podniesione tętno, palpitacje serca? Czy dokucza mi uczucie duszenia się, niemożność złapania oddechu, płytki oddech lub hiperwentylacja? Czy odczuwam dotkliwy stały ból mięśni, skurcze, drżenie rąk? Czy zdarzają się zawroty głowy, szum w uszach, uczucie ucisku w głowie?

A po trzecie należy przyjrzeć się swojej strefie poznawczej, czyli temu, co dzieje się w Twojej głowie:

Czy dokuczają Ci natrętne, obsesyjnie powracające myśli? Czy zauważasz zmiany w postrzeganiu rzeczywistości, zwłaszcza w sytuacjach podwyższonego lęku ( myśli typu: „zaraz oszaleję”, „zaraz się uduszę”)? Czy miewasz zaburzenia koncentracji uwagi, nieumiejętność skupienia się, zaburzenia pamięci?

Jeśli w każdym z obszarów znalazłeś dwa swoje objawy – rozważ różne opcje pomocy. Z nerwicą da się wygrać, ale należy zacząć z nią walczyć jak najszybciej.

Co możesz zrobić?

- Naucz się wybranej techniki relaksacji i stosuj ją codziennie. Relaksacja to skuteczna metoda obniżania pobudzenia autonomicznego układu nerwowego, co skutkuje stanem pełnego rozluźnienia organizmu, tzw. reakcją relaksacji. Ten stan jest dokładnym przeciwieństwem reakcji lękowej, kiedy organizm jest spięty i gotowy do walki lub ucieczki.

- Uzmysłów sobie, że myśli to nie są  fakty. Jeśli w sytuacji lękowej myślisz że „zaraz oszalejesz” albo że „masz wylew”, bo kręci CI się w głowie, to najprawdopodobniej wcale nie masz do czynienia z aż tak poważnymi zagrożeniami. Najczęściej boimy się tego, co mamy w głowie. To nasze myśli powodują, że wyolbrzymiamy różne sytuacje do takiego stopnia, że nie jesteśmy w stanie normalnie w nich funkcjonować. A myśli to nie fakty, więc tak naprawdę, nie powinniśmy się ich bać.

- Poszukaj psychoterapeuty. Pod kierunkiem specjalisty jesteś w stanie wyjść z zaburzeń nerwicowych, nie powodując większych szkód (nie utrwalając niefunkcjonalnych schematów myślenia i zachowania). Najskuteczniejszym nurtem psychoterapii w przypadku zaburzeń nerwicowych jest podejście poznawczo-behawioralne.

Czasem zdarza się, że to zewnętrzni obserwatorzy szybciej zauważają zmiany w zachowaniu osób cierpiących na nerwicę, niż same te osoby.

Jeśli zobaczysz, że ktoś, kogo dobrze znasz, nagle zaczyna unikać różnych sytuacji, które kiedyś były dla niego codziennością (np. nie wychodzi na spacery, unika jeżdżenia samochodem, itp.) albo robi zwyczajne rzeczy w coraz dziwniejszy sposób (np. zakupy robi tylko w towarzystwie koleżanki, je tylko łyżką, nosi tylko jedną parę butów, itp.), to koniecznie porozmawiaj z tą osobą. Może da się to zachowanie jakoś racjonalnie wytłumaczyć. Ale jeśli tłumaczenia są niejasne, nielogiczne lub wywołują u zapytanej osoby silną reakcję emocjonalną (smutek, przygnębienie, wycofanie się lub odwrotnie – irytację i gniew), to można podejrzewać, że ta osoba cierpi nie jedno z zaburzeń nerwicowych.

Co wówczas? Najpierw rozmowa i pomoc, a kiedy ta osoba dostrzeże problem i poczuje potrzebę walki z zaburzeniem – wizyta u specjalisty.

Z nerwicą da się wygrać! To nie jest zaburzenie, z którym trzeba się pogodzić i starać z nim żyć. Absolutnie nie. Ale trzeba działać szybko. Zaburzenia nerwicowe mają to do siebie, że nieustannie się pogłębiają. Dzieje się tak dlatego, że lęk powstrzymuje nas przed zachowaniami, które mogłyby przełamać błędne koło nerwicy (np. boimy się samodzielnie robić zakupy w centrum handlowym, więc na początku chodzimy tam tylko z koleżanką, a później przestajemy odwiedzać centrum w ogóle, a ponieważ nigdy nie odwiedzamy centrum handlowego, nie jesteśmy w stanie sprawdzić, co by było gdybyśmy się tam faktycznie zjawili).

Dlatego najważniejsza rada jest taka – zrób to dla siebie i już dziś poszukaj specjalisty z którym wspólnie zawalczycie o życie wolne od lęku!


Autor: Natalia Kocur, psycholog, psychoterapeutka w nurcie poznawczo-behawioralnym. Studia psychologiczne ukończyła na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, a szkolenie terapeutyczne odbyła w Centrum Terapii Poznawczo-Behawioralnej w Warszawie. Mieszka i praktykuje w Warszawie. Prowadzi psychoterapię indywidualną oraz stronę internetową z bazą najnowocześniejszej wiedzy na temat zaburzeń lękowych i technikami samopomocy: www.pokonajlek.pl