Kiedy po ciężkim dniu marzysz, by się zrelaksować, twoja skóra też chce odpocząć od tego, czego doświadczyła. Radziła sobie z klimatyzacją w biurze, wdychała spaliny na ulicy, walczyła ze zmienną pogodą. Teraz potrzebuje pomocy. Kremy, serum, czy maski to jej sprzymierzeńcy.

Skóra pracuje nocą

Późnym wieczorem musi naprawić szkody, więc zaczyna pracę na drugą zmianę. Wówczas wiązania między komórkami słabną i skóra zaczyna się rozluźniać. Po północy zaczyna intensywną odbudowę, jej komórki dzielą się jak szalone, a potem zaczyna oczyszczać się z toksyn i usuwać zanieczyszczenia.
Wtedy podnosi się też temperatura skóry, wzrasta ciśnienie, a składniki aktywne kosmetyków najlepiej się wchłaniają. Ale im bliżej świtu, wszystko powoli wraca do normy. Powłoka skóry znów staje się „sztywniejsza” i nie przepuszcza tylu składników do środka. Około 22:00 warto więc nałożyć odpowiedni krem. Zawarte w nim substancje podziałają skuteczniej, a sama aplikacja da skórze przyjemne wytchnienie.

Relaks wieczorową porą dla pięknej i zdrowej skóry. Postaw na odpowiednie kremy

Dermatolodzy podkreślają, że ośmiogodzinny sen to podstawa pięknej i zdrowej skóry. Warto więc wcześnie przygotować się do pójścia spać. Nie rozpraszaj się telewizją czy smartfonem. Niebieskie światło, które wydzielają te urządzenia, sprzyja starzeniu się, a na dodatek utrudnia zasypianie. Tymczasem kiedy się odprężysz, skóra funkcjonuje najlepiej. Po dokładnym demakijażu sięgnij po krem, ale przeznaczony specjalnie na noc. Tego typu kosmetyki mają bogatszą konsystencję i wyższe stężenie składników aktywnych. Świetnie sprawdzają się wówczas kremy z kwasem hialuronowym i kolagenem (np. Nivea), które sprawiają, że skóra o poranku jest lepiej nawilżona i promienna.
Zmęczonej cerze służą z kolei kosmetyki z naturalnymi wyciągami, np. z passiflory i drzewa jedwabnego (np. Nuxe). Te składniki przyspieszają usuwanie toksyn, dzięki czemu skóra odzyskuje wypoczęty wygląd i zdrowy blask. Z kolei przy dojrzałej cerze, która ma tendencję do przesuszania, dobrym wyborem są olejki, np. z witaminami (np. Floslek) lub z retinolem (np. Sunday Riley). Wszystkie działają odżywczo i napinająco, a ten ostatni dodatkowo zmniejsza niedoskonałości i spłyca zmarszczki. Nakładanie kremu lub olejku zawsze warto połączyć z delikatnym masażem opuszkami palców. To poprawia mikrokrążenie w skórze, sprawia, że kosmetyk jeszcze lepiej się wchłania.

Serum i maski wspomagają odnowę

Aby o poranku zobaczyć jeszcze lepsze efekty na skórze, dodatkowo przed nałożeniem kremu na noc możesz zastosować serum. Dobry dla każdej cery jest kosmetyk z kwasem hialuronowym . Zapobiega utracie wody ze skóry, a jednocześnie nie zapycha porów i błyskawicznie się wchłania. Sprawia, że rano cera jest lepiej nawilżona i pełna blasku. Skóra lubi też specjalne całonocne maski. Mają konsystencję gęstego kremu, przez co przyjemnie ją otulają. Niektóre z nich działaniem przypominają zabiegi medycyny estetycznej. Maska z keratoliną, czyli specjalnym enzymem, daje efekt lekkiego pilingu (np. Dermika). Delikatnie złuszcza warstwę rogową naskórka, przywraca cerze blask i pobudza regenerację skóry. Odkryciem są też maski z ekstraktem z akmelii (np. Saffee). Ta roślina jest nazywana roślinnym botoksem. Działa relaksująco na mimikę, przez co wygładza drobne zmarszczki i bruzdy. Po nałożeniu kosmetyku na noc połóż się wygodnie i zasłoń oczy satynową opaską. To nie tylko piękny, ale też przydatny gadżet. Gdy masz zasłonięte oczy, nie dociera do nich światło, więc najlepiej wypoczywasz. A skóra mimo ciężkiej pracy odpręża się razem z tobą.