Pierwsze O - odgracanie, to czyszczenie przestrzeni wokół siebie. W zawrotnym tempie przybywa nam przedmiotów, tworzy się chaos, który coraz trudniej utrzymać w ryzach. Jeśli pozbędziesz się gratów, mniej czasu zajmować ci będzie jego opanowanie. Na podobnej zasadzie warto też oczyścić umysł z nieistotnych spraw i pozornych problemów. Oddawanie, czyli drugie O, to przekazywanie obowiązków innym, a także proszenie o pomoc. Odpuszczanie zaś, ostatnie z trzech O, to przyjęcie do wiadomości, że nie na wszystko masz wpływ. Że są sprawy i ludzie, którzy cię niepotrzebnie angażują. Zastosuj tę metodę, przynajmniej w części. Od razu poczujesz, ile ci przybywa energii i czasu. Przeznacz je dla osoby, która powinna być dla ciebie najważniejsza – dla samej siebie. Odzyskasz czas dla siebie.

1. Odgracanie umysłu i przestrzeni

Czystka w domu

Zasada Pareta: potrzebujemy mniej
W połowie zeszłego wieku teoretycy zarządzania doszli do wniosku, że 80 proc. efektów wynika z 20 proc. przyczyn. Zasadę tę nazwali zasadą Pareta (od nazwiska włoskiego ekonomisty) i zauważyli, że dotyczy większości dziedzin życia. Psychologowie przenieśli ją z biznesu do... naszych domów. Okazało się, że tak naprawdę potrzebujemy (i używamy!) tylko 20 proc. rzeczy, które przez całe życie gromadzimy. Pozostałe 80 proc. bezsensownie pochłania energię.

Sposób „Zero waste home”
Książki, których nigdy nie przeczytasz, ubrania, których nie włożysz, przydasie, które się nie przydadzą – gdy pozbędziesz się tego, co zbędne, zyskasz miejsce wokół siebie. I czas. Zastanawiałaś się kiedyś, ile zajmuje ci sprzątanie? Im bardziej jest przeładowana przestrzeń, tym jest ono bardziej czaso- i pracochłonne. Coraz większą popularność zyskuje dziś minimalizm. Jego zwolennicy mówią, że dzięki niemu odzyskali w życiu luz, mogą zająć się tym, co lubią i co jest dla nich ważne. Jeśli chcesz się przekonać, jak to działa, w jaki sposób, pozbywając się śmieci, zyskasz szczęście, pieniądze i czas, zajrzyj na stronę Bei Johnson: zerowastehome.com. Od jej bloga, a potem książek wydawanych na całym świecie zaczął się ruch zero waste.

Generalne porządki w głowie

Jak działa Magia olewania
Warto odgracić nie tylko dom, lecz także umysł. Zrób listę spraw, które w tym tygodniu zaprzątają ci głowę: sprzątanie, wizyta u dentysty, jak urządzić dziecku urodziny mimo pandemii, wywiadówka online w szkole itp. Zastanów się nad każdą z nich, wykreśl te, którymi nie chcesz się zajmować. Skreśliłaś jeden, dwa punkty? Nie zrażaj się. Przeczytaj listę jeszcze kilka razy. Według Sarah Knight, autorki „Magii olewania”, jest to pierwszy krok do odgracenia umysłu i zwolnienia w nim miejsca na rzeczy ważne.

Zobacz: Jak oczyścić umysł? - 10 sposobów na reset ->>

Zobacz również:

Metoda „zero żalu”
Kolejne kroki to: zadziałaj i zapomnij. Powiedz sobie, że sprzątanie może poczekać. I już. Więcej się tym nie przejmuj, „zero żalu”. A w przyszłości za każdym razem, gdy tylko zaczniesz się angażować w coś, na czym wcale ci nie zależy, zadawaj sobie dwa pytania: „Czy to jest tego warte?”, „Czy chcę się tym zajmować?”. Im częściej się pojawią w twojej głowie, tym lepiej.

Jak skutecznie odgracać

Zamiast generalnych porządków raz na miesiąc rozpraw się z jednym pomieszczeniem. Bierz po kolei każdą rzecz do ręki i zadawaj sobie pytania:

  • Czy ta rzecz spełnia swoją funkcję?
  • Czy jej używam?
  • Czy w razie potrzeby mogę to łatwo pożyczyć lub kupić za grosze?
  • Czy trzymam to tylko dlatego, że to prezent?
  • Czy potrzebuję miejsca, które ta rzecz zajmuje?

Jeśli na pierwsze lub drugie pytanie odpowiesz „nie”, pozbądź się tej rzeczy od razu. Gdy na któreś z pozostałych odpowiesz „tak”, rozważ jej oddanie lub sprzedanie.

2. Oddawanie: nie musisz robić wszystkiego sama

Zacznij rozdzielać obowiązki

Zastosuj sposób Briana Tracy’EGO
Znasz powiedzenie: „Chcesz, żeby było zrobione dobrze, zrób sama”? Ale nie możesz robić wszystkiego! Jeśli nie zamierzasz się zmienić w domowego robota, musisz stać się... domowym menedżerem. Możesz zastosować metodę szokową: przez kilka dni nie robić w domu kompletnie nic, mając nadzieję, że domownicy przejmą inicjatywę. Ale lepiej rozdzielać zadania stopniowo, konsekwentnie kontrolując efekty, tak jak robią to menedżerowie. Brian Tracy, kanadyjski pisarz i nauczyciel strategii biznesowych, radzi, żeby na każdym kroku powtarzać sobie: „Lepiej, żeby ktoś zrobił coś w połowie, niż gdybym ja nie zrobiła tego wcale”.

Przeczytaj: Jak dzielić się obowiązkami domowymi z partnerem? Radzi psycholog ->>

Pozwól sobie pomóc

Spraw tym przyjemność innym
Nie przyznajesz się, że z czymś sobie nie radzisz. Jesteś niezależna, dzielna i… coraz bardziej zmęczona. Tymczasem rodzice lub przyjaciółka chętnie ci pomogą w codziennych sprawach. Ludzie lubią pomagać. Psychologowie zauważyli nawet, że sprawia im to radość. Alan D. Schlechter, profesor z Uniwersytetu w Nowym Jorku, zaleca swoim studentom trenowanie poczucia szczęścia, które polega na oferowaniu pomocy. Ale jeśli ty potrzebujesz pomocy, nie oczekuj, że przyjdzie sama. Musisz o nią poprosić. Czujesz opór, obawiasz się, że okażesz słabość, a na dodatek twoja prośba zostanie odrzucona? Pamiętaj: każdy ma prawo prosić. Każdy też ma prawo odmówić. Gdy spotkasz się z odmową, nie bierz jej do siebie.
Po prostu poproś kogoś innego.

3. Odpuszczanie, czyli sama sobie nie utrudniaj życia. Dzięki temu odzyskasz czas dla siebie

Przestań się martwić

I zacznij żyć
Przejmujemy się mnóstwem rzeczy: że mamy dużo pracy, że panuje pandemia, że dziecko nie radzi sobie w szkole. Myślimy, że mamy tyle na głowie, bo... tak przyzwyczaiłyśmy się myśleć. Dale Carnegie, autor bestsellera „Jak przestać się martwić i zacząć żyć”, udowadnia, że zamartwianie się to nałóg jak palenie papierosów. Truje, odbiera siły. Gdy się go pozbędziesz, zyskasz energię na to, co daje radość. Na przyszłość, zanim zaczniesz się przejmować, przypomnij sobie słowa Dalajlamy: „Jeśli problem jest do rozwiązania i możesz coś zrobić, nie martw się. Jeśli nic nie możesz zrobić, martwienie się nie pomoże”.

Nie musisz być ideałem

Naucz się wrzucać na luz
Joanna Godecka w swojej książce „Bądź pewna siebie” proponuje kobietom dążącym do perfekcji (i goniącym w piętkę) następujące ćwiczenie. Zastanów się, które z poniższych przekonań są ci bliskie: „Wszyscy powinni mnie lubić”, „Zawsze muszę robić dobre wrażenie, odpowiednio reagować”,
„Nie wolno mi okazać zdenerwowania, skrępowania, lęku”, „Jeśli nie jestem najlepsza, to znaczy, że jestem do niczego”. Większość? A może wszystkie? Jeśli tak, oczekujesz od siebie zbyt wiele. Dla treningu zrób raz coś wbrew dotychczasowym zwyczajom. Jeżeli zwykle bardzo dbasz o wygląd, wybierz się do centrum handlowego lub parku bez makijażu, w sportowym ubraniu. Jeśli starasz się być zauważana w towarzystwie, usuń się w cień, wytrwaj na drugim planie. A potem się zastanów, czy twój brak perfekcji spowodował jakieś konsekwencje. Nic się nie stało, prawda? Nie musisz żyć pod presją, którą sama sobie narzucasz.

Jak dzielić się obowiązkami?

Oto cztery kroki, jak skutecznie oddać komuś swoje obowiązki.

  1. Możliwie jasno i precyzyjnie postaw cel. Nie mów: „Zrób porządek w garażu”, powiedz: „Wywieź śmieci z garażu” itp.
  2. Dostosuj zadanie do możliwości tego, kto ma  je wykonać. Twój 10-letni syn nie wysprząta domu na błysk, ale może odkurzyć swój pokój.
  3. Przekaż wszystkie informacje i materiały potrzebne do realizacji zadania, np. naucz syna obsługi odkurzacza, sprawdź, czy są worki itp.
  4. Ustal termin wykonania zadania i miej oko na postępy pracy, zwłaszcza na początku.