Olej kokosowy - czy może szkodzić zdrowiu?

Rzeczywiście, jego skład nie zachwyca. Jak niedawno trzeźwo przypomniało Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne, olej kokosowy aż w 82 procentach składa się ze szkodliwych tłuszczów nasyconych. Co ciekawe, ma ich nawet więcej niż odsądzany od czci i wiary smalec czy masło (masło zawiera 63 proc. tłuszczów nasyconych. Dla porównania, oliwa – 14, najmniej ma ich nasz rodzimy, wciąż niedoceniany olej rzepakowy – ok. 7). Czemu lepiej ograniczać tłuszcze nasycone? Zdaniem naukowców podnoszą poziom tzw. złego cholesterolu, który powoduje wzrost ryzyka ataku serca. Zwiększają też prawdopodobieństwo zachorowania na wiele chorób cywilizacyjnych, np. cukrzycę typu 2. Nie oznacza to jednak, że trzeba go wykreślić z diety. Szkodliwy jest nadmiar, zwłaszcza w diecie osób otyłych. Niewielkie ilości oleju kokosowego są dobrze tolerowane przez zdrowy organizm, bo jest to produkt naturalny i roślinny.

Co z kuchennym zastosowaniem?

Warto go stosować do smażenia i pieczenia, bo ma wysoki punkt dymienia (czyli temperaturę, w której tłuszcz traci wartości odżywcze i zaczyna być toksyczny) – 180-205 stopni. Dla porównania, punkt dymienia smalcu to 121-218 stopni Celsjusza, masła – 150, oleju słonecznikowego  107.

Czy olej kokosowy jest zdrowy?

Hm. Informacje o jego bogatym składzie nie są prawdziwe – poza tłuszczem, ma śladowe ilości wapnia, żelaza, cynku, witaminy E czy witaminy K. Wyjątkowo dobra kondycja mieszkańców wysp Pacyfiku, którzy powszechnie spożywają olej kokosowy, wynika raczej z tego, że ich dieta bogata jest w owoce morza, warzywa, owoce, i przez cały rok dostają potężny zastrzyk witaminy D.

Czy można go używać zamiast balsamu do ciała?

Olej kokosowy rzeczywiście dobrze sprawdza się jako kosmetyk do ciała. Łagodzi objawy egzemy, łuszczycy i poparzenia słonecznego. Ma niewielkie właściwości nawilżające i wzmacniające tkankę łączną, ale dzięki nim dodaje skórze sprężystości. Do tego jest wydajny i dobrze rozprowadza się po skórze. I to jest jego wielki plus: łatwo nim wykonać masaż ciała, który tak naprawdę jest jednym z najważniejszych czynników poprawiających kondycję skóry.

Czy na pewno jest dobry do włosów?

W internecie roi się od pochwał: że zamyka łuskę włosa, dzięki czemu staje się miękki, lśniący, a końcówki nie rozdwajają się. Że odżywia skórę głowy, pobudza cebulki włosa do regeneracji i skutecznie leczy łupież. Rzeczywiście, ma działanie pielęgnujące. Ale jak zauważa Agnieszka Płusa z Zakładu Fryzjerskiego w Warszawie, strasznie trudno usunąć jego nadmiar z włosa, zwłaszcza jeśli jest cienki i jasny (typowo słowiański). Na ciemnych i grubych pasmach mieszkanek Pacyfiku pewnie sprawdza się lepiej, jednak niejedna Polka musi umówić do salonu na zabieg, żeby dobrze oczyścić włosy z jego nadmiaru.

Czy faktycznie chroni przed słońcem?

Młode mamy polecają kokosowy tłuszcz do nakładania dzieciom na skórę, żeby ochronić ją przed szkodliwym promieniowaniem UV. Faktycznie, olej ten zawiera naturalne filtry przeciwsłoneczne. Niestety, ich siła jest niewielka, 2–4 SPF. W przypadku dużego nasłonecznienia nie ochronią skóry przed poparzeniem.

--

Zobacz też: Olej kokosowy dla dzieci - 8 praktycznych zastosowań >>>