Opalanie jest passe, a opalenizna?

Opalanie na słońcu nie tylko powoduje fotostarzenie się skóry, ale też może prowadzić do zmian nowotworowych. Wysusza naskórek i może powodować przebarwienia. Ta wiedza jest coraz powszechniejsza i wiele z nas stosuje wysokie filtry i szerkim łukiem omija solaria. Nie do wszystkich kobiet przemawia moda na śnieżnobiałą, nietkniętą promieniami słońca cerę. Opalone wyglądamy często korzystniej. Jak więc znaleźć kompromis pomiędzy zdrowiem, a piękną opalenizną? Bez wątpienia jest nim opalanie natryskowe.

Jak przygotować się do opalania natryskowego?

Podczas opalania natryskowego Twoje ciało zostaje równomiernie spryskane bronzerem. Aby zapewnić równomierne wchłonięcie się produktu, dzień wcześniej wykonaj peeling całego ciała. Możesz też poprosić o wykonanie go w gabinecie kosmetycznym tuż przed opalaniem.

Po zabiegu przez kilka godzin nie powinnaś się myć. W tym czasie skóra przybiera odcień oscylujący pomiędzy brązem a pomarańczem. Bez obaw! Po kąpieli zostanie po nim jedynie naturalna opalenizna. Do tego czasu powinnaś jednak zarezerwować czas dla siebie i zniknąć na kilka godzin w zaciszu domowym. Wiedząc, że wybierasz się na opalanie natryskowe nie umawiaj więc spotkań tuż po zabiegu.

Oparanie natryskowe: cena i sposób wykonania

Opalanie natryskowe to zabieg, którego cena wynosi od 80 do 100 zł za całę ciało. Można też zdecydować się na opalanie pojedynczych części ciała (np. twarzy, dekoltu i rąk) i wówczas cena jest znacznie niższa. Można je wykonać w salonie kosmetycznym lub znaleźć kosmetyczkę, która dojeżdża do domu.

Na początek kosmetyka powinna oceni Twoją karnację. To do niej dobiera się opaleniznę, dzięki czemu będzie wyglądała naturalnie. Będziesz mogła wybierać spośród co najmniej kilku odcieni. Samo opalanie natryskowe polega na równomiernym spryskaniu ciała samoopalaczem. O ile latem zabieg jest bardzo przyjemny, bo kosmetyk ma temperaturę pokojową, o tyle zimą możecie nie być zachwycone. Efekt powinien być jednak wart nawet chwilowego zimnego prysznica.