David pracuje jako pielęgniarz. Opiekuje się nieuleczalnie chorymi pacjentami. Bardzo poważnie traktuje swój zawód,  a z każdą osobą, która się zajmuje nawiązuje bardzo silną więź emocjonalną. Jest obcą osobą, ale  jak żaden z domowników wkracza w sferę fizycznej i emocjonalnej intymności osoby chorej. Spędza w nią wiele czasu, pomaga w codziennych czynnościach - myje, karmi, zmienia pieluchę i cewnik, podaje leki. Niektóre z tych czynności są nieprzyjemne, a nawet upokarzające. Mimo tego między Davidem i jego podopiecznymi tworzy się niesamowita relacja – zbudowana ze znaków, gestów, słów, których często nie rozumie nikt z rodziny chorego.

Zdjęcie: materiały prasowe

   

Bardzo przeżywa śmierć każdego podopiecznego. Zdarza się, że jest ostatnią osobą, która widzi swojego podopiecznego żywym,  a potem j to on najczęściej przygotowuje ciało do pogrzebu.

Poza pracą David jest samotnym,  introwertycznym mężczyzną. Nosi w sobie tajemnicę sprzed lat. 

Wygląda na to, że tak jak bardzo potrzebują go jego pacjenci, tak równie mocno potrzebuje  ich David. 

Zdjęcie: materiały prasowe

To film niełatwy, ale wybitny i po prostu zniewalający. Szczególnie uznanie wzbudza gra Tima Rotha. Jako David aktor sięgnął absolutu. Reżyserowi i całej ekipie udało się opowiedzieć o chorobie terminalnej,  o umieraniu  w sposób mądry i tkliwy, bez zbędnej czułostkowości, taniego sentymentalizmu, a z drugiej strony – bez chwytliwej drastyczności. Wielu widzów zidentyfikuje się  z  "Opiekunem". Będzie w nich dojrzewał z każdą godziną, z każdym dniem. Do obejrzenia koniecznie!

 

Opiekun, reż. Micel Franco, w rolach głównych: Tim Roth, Sarah Sutherland, Robin Bartlett, prod. Meksyk/Francja, czas trwania: 93 min, dystrybucja Gutek Film