Statystyki są przerażające. Wskazują, że przeciętny Polak w ciągu roku produ kuje ponad 300 kilogramów śmieci, z czego prawie 90 proc. stanowią opakowania, głównie plastik. Tego tworzywa nie można w kółko przetwarzać. Nie znika też z powierzchni ziemi w ciągu miesiąca lub roku. Proces jego biodegradacji, w zależności od rodzaju, trwa zazwyczaj od 100 do 1000 lat! Kupujemy go (często nieświadomie) mnóstwo – jest opakowaniem prawie każdego kosmetyku, który gości w naszej łazience. Większość artykułów higienicznych jest jednorazowego użytku. Wacik do demakijażu lub patyczek higieniczny jest używany przez kilkanaście sekund, a rozkłada się przez kolejne kilka lub kilkaset lat. Bycie zero waste (dosłownie: „zeroodpadowym”) jest bardzo trudne, ale warto pokusić się o to, aby być przynajmniej less waste, czyli ograniczyć ilość plastiku. W przypadku dbania o urodę często wystarczy przyjrzeć się zawartości swojej kosmetyczki i zmienić nawyki pielęgnacyjne. Warto wcielić w życie zasadę 5R. Została ona wprowadzona przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Zero Waste, aby pomóc naszej planecie.

Refuse czyli odmawiaj

W dbaniu o naszą planetę liczą się drobne gesty i codzienne wybory. Przykład: nie bierz ulotek reklamowych, odmawiaj używania jednorazowych opakowań.

Kupując przez Internet, możesz poprosić sprzedawcę, aby zapakował przesyłkę w makulaturę zamiast w folię bąbelkową. W końcu wybierając się na zakupy, sama decydujesz, czy zabierasz ze sobą torbę wielorazową czy kupujesz reklamówkę. W sklepie internetowym również domagaj się rozwiązań przyjaznych środowisku. Zamiast gąbeczek wypełniających paczkę sprzedający może użyć pociętych w paski kartonów. Kosmetyki mogą być owinięte tekturą falistą i oklejone papierową taśmą. Kartony do pakowania przesyłek nie muszą być nowe.

Opakowania próbek mają niewiele wspólnego z filozofią zero waste. Pewnie, że fajnie jest wypróbować nowy krem przed zakupem, ale warto zdawać sobie sprawę z tego, że w ten sposób generujesz kolejny długo rozkładający się produkt. Dużo lepiej sprawdzić kosmetyk na miejscu, w sklepie stacjonarnym. Jeśli nie życzysz sobie przesyłania próbek, napisz o tym sprzedawcy. To samo dotyczy ulotek.

Nie kupuj na zapas. Przejrzyj sumiennie zawartość swoich szafek w łazience. Kupuj nowe kosmetyki tylko wtedy, gdy wykorzystasz stare. Nie wyrzucaj tych, które ci nie odpowiadają, oddaj je znajomym.

Uważaj na promocje, np. 2+1. Często kupujemy zbyt dużo, bo kuszą nas okazje. Zamiast trzech żeli pod prysznic kup jeden o dużej pojemności.

Reuse czyli używaj ponownie

Unikaj akcesoriów, których użyjesz tylko raz. W ten sposób przyczyniasz się do stale rosnących wysypisk śmieci. Zastępuj je zamiennikami zero waste.

Środki higieny osobistej, czyli wkładki, tampony i podpaski, przeleżą na wysypisku śmieci kilkaset lat. Rozwiązaniem w tej sytuacji są podpaski wielorazowe stworzone z bawełny i poliestru (np. marki Soft Moon) i kubeczki menstruacyjne. Jeśli nie masz ochoty ich stosować, wybierz rozwiązanie bardziej przyjazne dla środowiska: wkładki, podpaski i tampony z bawełny organicznej, owijane w papier lub biofolię ze skrobi kukurydzianej (np. marki Ginger).

Do demakijażu zamiast wacików możesz używać rękawicy wielorazowej (np. marki Glov). Innym rozwiązaniem jest własnoręczne zrobienie wacików wielokrotnego użytku. Wystarczy wyciąć z koszulki bawełnianej koła wielkości płatków i pozszywać je po dwie sztuki. Po użyciu należy prać je wodą z mydłem.

Peeling do ciała zastąp drewnianą szczotką z naturalnym włosiem. Skutecznie złuszczy naskórek i pobudzi krążenie, ale będzie służyć przez wiele lat.

Reduce czyli ograniczaj

To dosyć trudne zadanie, bo uwielbiamy otaczać się dobrymi kosmetykami. W filozofii zero waste nie chodzi jednak o to, aby odmawiać sobie przyjemności, ale kupować świadomie i uważnie.

Kontroluj daty ważności.
Jeśli masz sporo produktów w swojej łazience, ustaw je w takiej kolejności, w jakiej powinnaś ich używać, aby żaden się nie zmarnował.

Kupuj produkty uniwersalne.
Przykład: zamiast butelki żelu pod prysznic świetnie sprawdzi się roślinne mydło na bazie olejków roślinnych, które nie ma plastikowego opakowania. Będzie doskonałe nie tylko do mycia ciała, ale i twarzy, jako jeden z etapów demakijażu. Zastąpi żel pod prysznic, ale też produkt do mycia twarzy. Sprawdzi się także w przypadku wrażliwej skóry dzieci, więc posłuży całej rodzinie.

Pokochaj naturalne olejki.
To produkty uniwersalne. Jeden olejek, np. z migdałów, zastąpi kilka kosmetyków i będzie przy tym równie skuteczny (a może nawet skuteczniejszy). Kilkanaście kropli można wlać do kąpieli, aby odżywił skórę (zamiast płynu), nałożyć na długości włosów (zamiast regenerującej maski), wsmarowywać w dłonie i paznokcie (zamiast odżywki i kremu do rąk) oraz umyć nim buzię. Ten ostatni zabieg jest o tyle korzystny, że wystarczy umyć twarz palcami, nie potrzeba do tego wacików, aby pozbyć się makijażu. Znajdź swój ulubiony olejek, którego zapach i konsystencja ci odpowiadają.

Nie wyrzucaj kosmetyków.
Każdej z nas zdarza się jakiś nietrafiony zakup kosmetyczny. Warto wtedy znaleźć dla danego produktu inne zastosowanie, kierując się jego składem. I tak odżywka do włosów może być świetnym kremem do golenia. Wszystkie kosmetyki do twarzy zazwyczaj sprawdzą się też do ciała, a balsamy i olejki do ust są dobrą odżywką do skórek i paznokci.

Kosmetyki na wagę to trend, który w Polsce dopiero raczkuje.
Wprowadza je jednak coraz więcej sklepów (np. ufranciszka.pl). Również salony fryzjerskie decydują się na tworzenie tak zwanych stacji, w których można „doładować” do starych opakowań swoje zapasy kosmetyków.

Kupuj tam, gdzie recyklingują opakowania.
Przykładem jest marka Iossi. Stworzyła ona program #ZeroWastebyIossi, który działa od początku 2019 r. Umożliwia on klientom odsyłanie lub przynoszenie szklanych opakowań po kosmetykach marki. Po zwrocie 3 lub więcej pojemniczków otrzymuje się w prezencie serum do twarzy o pojemności 15 ml oraz saszetkę z nasionami kwiatów miododajnych: lawendy, kocimiętki, chabrów. Podobnie działa Ministerstwo Dobrego Mydła i Fridge by yDe. Po odesłaniu lub zaniesieniu do sklepu ustalonej ilości opakowań tych marek można liczyć na otrzymanie rabatu przy kolejnych zakupach. Marki te tworzą opakowania, które w całości nadają się do recyklingu (są stworzone ze szkła, metalu i drewna).

Rot czyli kompostuj

Używaj produktów, które po trafieniu na śmietnik szybko ulegną biodegradacji.

Plastikowe szczoteczki do zębów i patyczki do uszu możesz śmiało zastąpić bambusowymi. Te są w pełni biodegradowalne; włosie szczoteczek jest stworzone również z łatwo rozkładającego się polimeru.

Jednorazowe płatki higieniczne zrobione są zazwyczaj z bawełny, więc rozkładają się stosunkowo szybko. Wybieraj te z bawełny organicznej (np. Bocoton Bio), niewybielane chemikaliami – ulegną bardzo szybkiemu rozpadowi.

Recycle czyli segreguj i przetwarzaj

Segregacja odpadów to nasz obowiązek. Najprzyjaźniejszym tworzywem jest szkło, na drugim miejscu – niebarwiony papier.

Szkło w trakcie degradacji nie zanieczyszcza przyrody szkodliwymi substancjami, ale przed jego wyrzuceniem trzeba zedrzeć etykiety. Takie można przetwarzać w nieskończoność. Opakowania papierowe są również lepsze niż plastikowe, ponieważ rozkładają się przez około 6 miesięcy

Plastik lepszy i gorszy

Można go przetwarzać, ale cały problem polega na tym, że generujemy go stanowczo za dużo! Z plastiku wytwarza się np. rajstopy, buty, polar. Jednak do zrobienia jednej bluzy polarowej wystarczy zaledwie 35 butelek po wodzie mineralnej. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że wyróżniamy jego tzw. dobre i złe rodzaje, a rozróżniamy je cyferkami na opakowaniach (w trójkącie). Ten najprzyjaźniejszy ma numerki 02, 04 i 05.