Stres towarzyszy nam codziennie. I tego nie zmienimy. Zresztą nie ma takiej potrzeby, bo jest nam potrzebny, by każdego ranka wstać z łóż ka, działać, rozwijać się. gdy zbliża się termin oddania pracy, a nauka jest skuteczniejsza, jeśli wisi nad nami widmo egzaminu. Jednak w dzisiejszym świecie nie tylko mamy za dużo stresu, ale jeszcze nie potrafimy sobie z nim radzić. Nie umiemy go Często najlepsze pomysły przychodzą wtedy, -
rozładowywać, bo żyjemy w ciągłym pędzie, nie mamy czasu na odpoczynek i „wyresetowanie” psychiki. A specjaliści uważają nawet, że dla zdrowia nie jest ważne, jak silny przeżywamy stres, ale to, jak na niego reagujemy.

Kiedy się denerwujemy, ciało szykuje się do bitwy. To spadek po przodkach.
Mechanizm, który pomagał im przystosować się do zmieniających się warunków środowiska. Dzięki niemu nasi pradziadowie mogli przetrwać, bo ich organizm mobilizował siły do ataku lub ucieczki przed zagrożeniem. Dziś na co dzień nie walczymy o życie, ale mechanizmy wyzwalające stres pozostały te same. Uderzają w organizm, działają dłużej niż kiedyś, a do tego się kumulują, co może powodować konsekwencje zdrowotne.

Organizm świetnie radzi sobie z krótkotrwałymi nerwowymi sytuacjami.
Pod wpływem wyrzutu hormonów stresu, czyli adrenaliny i kortyzolu, poprawia się koncentracja i zwiększa wydajność. Stres staje się wtedy czynnikiem dopingującym. Gdy znika poczucie zagrożenia, czyli egzamin został zdany, a pilny raport skończony, następuje naturalne rozładowanie napięcia emocjonalnego i w organizmie wszystko wraca do normy. Gorzej jest wtedy, gdy uczucie napięcia nie znika.

Jeśli stres trwa latami, dopada nas przewlekłe zmęczenie.
Nierozładowane emocje gromadzą się w organizmie i po dłuższym czasie osłabiają układ nerwowy. W organizmie podczas takiego stanu wyższej gotowości pogarsza się odporność i częściej chorujemy. Gdy latami żyjemy w stresie, cierpi nasz wygląd. Na skórze pojawiają się wypryski i więcej zmarszczek, zaczynają nam wypadać
włosy. Długotrwałe życie w napięciu to też przyczyna nadciśnienia tętniczego, kłopotów z sercem, podwyższonego cholesterolu i cukru we krwi. To chyba wystarczające powody, by wreszcie zapanować nad stresem.

Joga i medytacja idealnie wyciszają
Stres, który regularnie dopada nas w pracy, najlepiej rozładowywać za pomocą medytacji. Ten sposób polecają psychologowie. Zauważyli bowiem, że po trzech miesiącach takiej terapii podatność na stres spada o 45 proc. Podstawą medytacji jest oddychanie. Głębokie wdechy i wydechy sprawiają, że sygnały o zagrożeniu stresem nie docierają do mózgu. Podczas tej czynności obniża się ciśnienie krwi, a mózg otrzymuje większe ilości tlenu. W rezultacie uwalnia on związki chemiczne, podobne w działaniu do narkotyków które powodują stan błogości. Po takim oddechowym seansie poczujesz się odprężona i masz świeży umysł. By sobie pooddychać w sposób kontrolowany, warto się zapisać na zajęcia jogi. Można też medytować w domu, ważne jest, by znaleźć ciche miejsce tylko dla siebie. I poprosić domowników, by przez pół godziny nam nie przeszkadzali.

Ratunek w papierowej torbie
Gdy się denerwujesz, oddech mocno przyspiesza, staje się krótki i płytki, co może prowadzić do zawrotów głowy. aby go uspokoić, należy powoli wdychać i długo wydychać powietrze. najłatwiej będzie to wykonać z papierową torebką. należy przyłożyć ją do twarzy tak, by zakryła nos i usta. Będzie stawiała opór i o to chodzi. Po dwóch-trzech haustach powietrza oddech się uspokoi.

Śmiech kontra stres
Po ciężkim dniu w pracy obejrzyj komedię lub występ ulubionego kabaretu. Nerwowe sytuacje często prowadzą do nieprzyjemnych i bolesnych skurczów, które zginają nas wpół. Oprócz tego mogą się pojawić mdłości, a nawet wymioty. Na ten rodzaj dolegliwości najlepszy jest śmiech. Wtedy mózg otrzymuje dużą porcję tlenu. Organizm zdecydowanie zmniejsza też produkcję hormonów stresu, a w zamian dostaje potężną dawkę endorfin.

34 ºC
W wodzie o takiej temperaturze najłatwiej się uspokoić. dlatego gdy jesteś silnie wzburzona, przygotuj sobie ciepłą kąpiel. a do wody dodaj trochę aromatu. Bo przyjemne zapachy poprawiają nastrój, rozluźniają mięśnie, sprzyjają wyciszeniu. Takie działanie mają zwłaszcza olejki szałwiowy, różany, rozmarynowy i lawendowy. Podobny efekt uzyskasz, gdy wlejesz olejki do kominka do aromaterapii.

2minuty
Tyle czasu warto krzyczeć, gdy coś nas zdenerwuje. wybuch emocji rozluźnia ciało jak 20-minutowy masaż. Gdy krzyczymy przez 120 sekund, organizm przestaje produkować hormony stresu. są one też natychmiast neutralizowane i już nam nie zagrażają. Po takiej dawce wyrzucanych z siebie głośnych dźwięków nie grozi nam migrena wywołana napięciem. Jeśli szybko rozbrajamy adrenalinę i kortyzol, zapobiegamy też owrzodzeniu żołądka, co zmniejsza ryzyko raka. w nerwowej sytuacji sprawdza się też metoda „policz do 10”. Rób to powoli i głęboko przy tym oddychaj. dzięki temu jest szansa, że w nerwach nie powiesz o jedno słowo za dużo.

Refleksoterapia stóp i dłoni
Na wierzchu stóp znajdują się specjalne zakończenia nerwowe, czyli receptory, które odpowiadają za poprawę naszego samopoczucia. Uciskanie ich łagodzi napięcie nerwowe i pomaga się wyciszyć. Warto naciskać zwłaszcza miejsce na wierzchu stopy, w którym duży palec schodzi się z drugim. Już po trzech minutach poczujesz odprężenie. Zmniejsza się wtedy napięcie mięśni, mija też ból głowy i nieprzyjemna sztywność karku. Jeśli nie ma możliwości masowania stóp, sztywny kark udaje się też rozluźnić za pomocą uciskania dłoni. Kciukiem prawej ręki przytrzymuj przez minutę punkt znajdujący się w zagłębieniu pomiędzy palcem wskazującym a kciukiem lewej ręki. Następnie kciukiem lewej ręki uciskaj punkt na prawej dłoni. Możemy to powtarzać dwa-trzy razy w ciągu dnia.

Rozciąganie na wyluzowanie
Długotrwały stres może powodować napięcie mięśni brzucha, szyi i tych wzdłuż kręgosłupa. Utrzymują one ciało w prawidłowej pozycji i gdy są naprężone, bolą plecy, barki i kark. W rozluźnieniu pomagają dwa proste ćwiczenia.

Manewry po przebudzeniu
Terapię antystresową można zacząć już w łóżku, kiedy się obudzimy. Kładziemy się na boku i lekko uginamy nogi. Następnie bierzemy głęboki wdech i splatamy proste ręce za głową. Maksymalnie wypinamy klatkę piersiową do przodu. Wydychając powietrze, wyciągamy ramiona, jak najdalej potrafimy. Przeciągamy się w ten sposób dwa razy i powtarzamy ćwiczenie, kładąc się na drugim boku. Wdech i wydech powinny trwać tyle samo. Powietrze nabieramy tuż przed rozciąganiem określonego mięśnia, a wydychamy zaraz po ćwiczeniu.

Szybki relaks przy biurku
To ćwiczenie rozciąga plecy, rozluźnia ramiona i kark. Nadgarstki obu dłoni opieramy z tyłu na odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Prostujemy się i napinamy mięśnie brzucha. Głowę przechylamy w bok w stronę lewego ramienia, a prawe opuszczamy. Wytrzymujemy 15-20 sekund. Rozluźniamy się i wykonujemy to samo na drugą stronę. Powtarzamy 10 razy dziennie.

Uspokój myśli
Zapomnij o migrenie Napięciowe bóle głowy to częsta przypadłość współczesnego człowieka. Wracamy do domu z uciskiem w skroniach, bo klient wyprowadził nas z równowagi czy trzeba przyspieszyć z oddaniem projektu. Głowa boli, więc bierzemy tabletkę. By tego uniknąć, warto wypróbować pozycje jogi. Relaksuje mięśnie, uczy głębokiego oddychania, obniża ciśnienie krwi i zatrzymuje galopadę myśli. Należy usiąść na piętach i złączyć kolana. Przy wydechu pochylamy się do przodu, tułów kładziemy na kolanach, ramiona po bokach, a dłonie kierujemy do góry. Czołem dotykamy podłogi. Oddychamy przez 20 sekund i unosimy tułów. Można też położyć się
na plecach, zrobić wdech i przyciągnąć prawą stopę do lewego kolana. Podczas wydechu przyciągamy prawe kolano do podłogi.

Kwadrans masażu
Nierozładowany stres wieczorem mocno daje się we znaki. Pojawiają się kłopoty ze snem, nocą budzą nas koszmary, a rano nie mamy sił na kolejną dawkę stresu. A napięte z powodu zdenerwowania mięśnie to dla organizmu sygnał o zagrożeniu. Rozpoczyna produkcję hormonów stresu, które jeszcze bardziej spinają mięśnie. Powstaje błędne koło. Aby się wyciszyć, najpierw trzeba rozluźnić spięty i obolały kark. Dobrze jest go np. samodzielnie wymasować.
Kładziemy prawą dłoń na szczycie karku z lewej strony. Palcami i nasadą dłoni ugniatamy i ściskamy napięte mięśnie. Masujemy w górę szyi do czaszki i z powrotem. Ten sam ruch powtarzamy po drugiej stronie.

Odprężający rytuał
Do masażu można użyć specjalnej piłeczki z wypustkami. dzięki temu mocniej pobudzamy krążenie i efekt  relaksujący będzie jeszcze większy. Taki relaksujący zabieg warto wykonywać podczas kąpieli w wannie. Rozgrzane ciepłem mięśnie łatwiej poddadzą się łagodzącemu dotykowi, a krążenie znacznie przyspieszy.

Przekąski kontra stres
32 proc. kobiet zajada stres – tak wynika z badania firmy M.C.M. Klosterfrau Healthcare. To prosta droga do nadwagi. Jeśli więc nie możesz się powstrzymać, jedz chociaż produkty, które nie tuczą, a przy tym działają uspokajająco.

Kiwi
Jeden owoc zapewnia dzienną porcję potasu. A jego poziom spada pod wpływem długotrwałego napięcia.

Orzechy laskowe
Garść orzeszków zawiera sporą dawkę magnezu, który pomaga szybko obniżyć poziom kortyzolu. Nadmiar tego hormonu sprzyja rozdrażnieniu.

Banany
Uzupełniają niedobory witaminy B6, która utrzymuje w dobrym stanie komórki nerwowe i łagodzi objawy stresu. Pomaga ona też przyswajać potrzebny nerwom magnez. Banany dostarczają też mnóstwo potasu.

Witamina c koi nerwy
200 mg naturalnej witaminy C każdego dnia sprawia, że organizm łatwiej radzi sobie ze stresem. Naukowcy z Uniwersytetu Alabama udowodnili, że im więcej mamy tej substancji, tym mniej produkujemy hormonów stresu, czyli kortyzolu i adrenaliny. Dzienne zapotrzebowanie na witaminę C zaspokajają dwie szklanki soku z pomarańczy lub czarnej porzeczki.

Spotykaj się z miłymi ludźmi
Kiedyś, żeby się z kimś spotkać, trzeba było zadzwonić z telefonu stacjonarnego albo napisać list. Dziś komunikacja działa w ekspresowym tempie, co jeszcze potęguje nasze uczucie rozedrgania i nerwowości. Mamy setki znajomych na Facebooku, w pracy spotykamy nie zawsze miłych współpracowników. Dlatego prywatny czas poświęcaj osobom, które lubisz i którym ufasz. Jeśli nie masz ochoty na spotkanie w dużym gronie, nie rób tego. Nic na siłę.