Skorzonera

Bliska krewna m.in. karczochów, znana jest także pod nazwą wężymord, zimowy szparag lub czarny korzeń. Czarne laski po obraniu są jednak śnieżnobiałe (trzeba je zaraz zanurzyć w wodzie z sokiem z cytryny, bo szybko ciemnieją), a ugotowane rzeczywiście przypominają szparagi. Doskonałe
polane masłem lub zapieczone w beszamelu. 

skorzonera
Shutterstock

Topinambur

To rodzaj słonecznika, uprawianego już od czasów prekolumbijskich. Do jedzenia wykorzystuje się tylko bulwy rośliny, o lekko orzechowym smaku. Można je gotować jak ziemniaki, piec, smażyć np. w formie frytek, kisić, a nawet, po plasterku, dodawać do herbaty.

topinambur
Shutterstock

Pasternak

Wygląda jak duży korzeń pietruszki. W miejscu, skąd wyrastają liście, ma jednak wybrzuszenie przypominające pępek. Różni się również wyglądem natki. Jest też słodszy i delikatniejszy, z wyraźną, korzenną nutą idealnie wydobywaną przez pieczenie lub smażenie. Starty surowy pasternak może być bazą surówek.

pasternak
Shutterstock

Brukiew

Powstała z mariażu kapusty liściowej z rzepą. Nazywana też karpielem, bywała często dla wielu ludzi jedynym źródłem witamin. Po wojnie wykorzystywano
ją już jedynie jako roślinę pastewną. Dopiero teraz doceniamy smak brukwi (można w nim znaleźć coś z kapusty, kalarepy i rzepy) oraz jej właściwości zdrowotne (działa m.in. oczyszczająco, pobudza trawienie). Warzywo świetne na zupę, można je też dusić, smażyć (również w panierce), marynować. Zmiksowane na purée, świetnie pasuje do mięsa.

brukiew
Shutterstock

--

Przepisy na pyszne dania z opisywanych przez nas
warzyw oraz wiecej informacji na ich temat znajdziesz
w ksiazce „Retro warzywa” (wyd. Samo Sedno, 59,90 zł).