Zakup nowej sukni ślubnej to wydatek rzędu kilku tysięcy złotych. Ceny w lokalnych salonach z modą ślubną wahają się z reguły od 2000 do 8000 zł, a jeśli marzysz o kreacji projektu Macieja Zienia albo hiszpańskiej księżniczce z metką Pronovias - nawet więcej. Za suknię renomowanej marki lub od projektanta trzeba wydać nawet powyżej 10 000. Nic dziwnego, że coraz więcej panien młodych decyduje się na tańsze rozwiązania: kupno używanej kreacji, wypożyczenie - lub... suknię ślubną z sieciówki.

Dlaczego warto wziąć ją pod uwagę?

Po pierwsze: tańsza kreacja wcale nie musi oznaczać gorszej jakości. Owszem, decydując się na wariant z sieciówki musisz liczyć się z tym, że raczej nie upolujesz w tej cenie sukni uszytej z jedwabnych tkanin i prawdziwej koronki. Weź jednak pod uwagę to, że w przeciętnym salonie ślubnym również królują poliestry - a mimo to ich ceny są wielokrotnie wyższe niż sukienek z sieciówek.  Po drugie: pomyśl ile możesz zaoszczędzić! Czasy, gdy organizacja wesel opierała się na zasadzie "zastaw się, a postaw się" na szczęście odeszły już do lamusa. Obecnie młode pary coraz częściej decydują się na rozwiązania, które są alternatywą dla tradycyjnych przyjęć weselnych. Egzotyczny ślub tylko w obecności najbliższej rodziny, obiad w restauracji zamiast imprezy do białego rana, rezygnacja z prezentów dla gości, drogich strojów, czy innych kosztownych elementów wesela - to pomysły, które nikogo już nie dziwią.

Sprawdź jak jeszcze można obniżyć koszt wesela >>>

Suknie ślubne z sieciówki - gdzie ich szukać?

Choć mogłoby się wydawać, że znalezienie odpowiedniej kreacji w sklepach popularnych marek to mission impossible - okazuje się, że wcale nie jest to takie karkołomne zadanie. Po pierwsze - jest z czego wybierać. W dużych sklepach internetowych, takich jak ASOS czy Zalando znajdziemy suknie ślubne o najróżniejszych krojach i długościach, schlebiające bardzo różnym gustom. Są tu zarówno klasyczne propozycje w wersji maksi, z lekko rozszerzanym dołem i koronkowymi aplikacjami - jak również bardzo nowoczesne, minimalistyczne formy i niezobowiązujące sukienki w stylu boho. Nie brakuje także krótkich kreacji i długości midi - ani sukni ślubnych w rozmiarze XL. W ofercie internetowych gigantów z pewnością znajdą coś dla siebie zarówno zwolenniczki ślubnego przepychu, jak i wyznawczynie bardziej umiarkowanych projektów - ze zdecydowanie mniejszą ilością dekoracyjnych detali. Własną linię dodatków i sukien ślubnych wprowadzają kolejne popularne marki - jak choćby Topshop czy Bon Prix.

Sukienki, które udają ślubne

Masz nieodparte wrażenie, że gdy tylko w nazwie sukienki pojawia się słowo "ślubna" jej cena od razu skacze do góry? Choć więcej w tym wszystkim marketingu niż rzeczywistych korzyści - niestety tak jest. Za suknię ślubną zapłacimy znacznie więcej niż za każdą inną sukienkę (nie licząc kreacji na czerwonym dywanie). Zamiast tego lepiej postawić na białą suknię balową, która doskonale będzie udawała ślubną kreację. Takie propozycje często pojawiają się w dziale okazji specjalnych w Mango, ale również w H&M, &other stories czy hiszpańskim Uterque. Mieszcząc się w budżecie od kilkuset do 2000 zł można z powodzeniem znaleźć starannie odszytą, wykonaną z jakościowych tkanin sukienkę w białym kolorze lub jego złamanym odcieniu. Nikt się nie zorientuje, że nie jest typowo ślubna.

Sukienka na więcej niż jeden raz

Po co kupować kreację, którą założysz tylko na jeden wieczór? Jeśli pragmatyczne podejście do życia nie jest Ci obce, zostaw ten dylemat romantyczkom. Sama wybierz sukienkę, którą założysz więcej niż jeden raz - a zaoszczędzone pieniądze wydaj na podróże albo inne przyjemności. Wybierz krótszą sukienkę, o prostym fasonie i bez zbędnych ozdobników albo dłuższą suknię w luźniejszym, niezobowiązującym stylu boho. Taka kreacja z pewnością nie spędzi reszty swojego życia zamknięta w szafie, a Ty będziesz mogła się nią cieszyć jeszcze podczas wielu innych okazji.

--

Zobacz też: Rocznice ślubu - nazwy i prezenty >>>