Najlepiej przed Świętami zrobić dokładny plan, co zamierzamy podać na stół, by sprawnie i efektywnie zrobić zakupy. Dzięki temu nie będziemy musieli wracać do sklepu w ostatniej chwili, kiedy okazałoby się, że brakuje nam istotnego składnika w trakcie gotowania potrawy. A kiedy już jesteśmy w ferworze gotowania i…

Barszcz czerwony jest… pomarańczowy?

Tradycyjna Wigilia nie może odbyć się bez czerwonego barszczu z uszkami lub fasolą. „Powinien być gotowany na bardzo małym ogniu i najlepiej pozostawiony z warzywami na drugi dzień, aby nasiąknął ich smakiem i aromatem”- radzi Piotr Murawski, szef kuchni Knorr. Próbujemy – smakuje wybornie. Ale nagle… barszcz traci swój czerwony kolor. Co robić? Spokojnie – intensywną buraczaną barwę łatwo odzyskać. Wystarczy obrać surowego buraka, zetrzeć na tarce i włożyć do sitka, przez które przelewamy kilka razy barszcz.

Wigilijna zupa jest… za słona?

W nawale pracy nie pamiętaliśmy, czy dodaliśmy sól do barszczu, więc solimy jeszcze raz. Próbujemy i okazuje się, że zupa została przesolona! Jest na to prosty sposób – sól wyciągnie surowy ziemniak wrzucony do gotowanej zupy.

Ryba… bez smaku?

Wigilia jest tradycyjnie postną wieczerzą, na stole rządzą ryby pod różnymi postaciami. W wielu domach króluje karp - smażony lub podany w zupie rybnej. Jak rozpoznać dobrego karpia?
„Wybierając tę rybę, szczególną uwagę zwróćmy na to, czy nie ma plam, uszkodzeń i czy nie jest poobijana. Jej świeżość możemy sprawdzić po zapachu oraz stanie mięsa – po naciśnięciu palcem skóry karpia, nie powinno pozostać wgłębienia” – radzi Piotr Murawski, szef kuchni Knorr.
Karp powinien charakteryzować się wypukłymi, jasnymi oczami i naturalnym kolorem skóry. Łuski z ryby schodzić będą o wiele łatwiej, gdy włożymy go do lodówki na około godzinę. By się ich pozbyć, trzeba oskrobać karpia przy pomocy ząbkowanego noża, od ogona w kierunku głowy. Na samym końcu oskrobać należy grzbiet oraz podbrzusze. Smak ryby będzie delikatniejszy, gdy po umyciu wytrzemy ją w papierowy ręcznik, a następnie skropimy sokiem z cytryny.
Jeżeli zamierzamy przechowywać rybę przez noc w lodówce, to obłóżmy ją cebulą i zawińmy w folię spożywczą.

Karp… się rozpada?

Smażymy karpia na patelni, po czym… nasza ryba się rozpada? Jeżeli nie chcemy, żeby do tego doszło, to w trakcie smażenia, przed oprószeniem ryby mąką, skrapiamy ją sokiem z cytryny.

Pieczony schab… za suchy?

Pierwszy i drugi dzień Świąt to czas na podanie pieczonych mięs. Pieczeń idealnie sprawdzi się zarówno podana na ciepło podczas rodzinnego obiadu, jak i na zimno do świątecznego śniadania. Mięso najlepiej upiec co najmniej dzień przed Wigilią i zostawić do schłodzenia.
Żeby schab nie wyszedł zbyt suchy, musimy pomyśleć o tym już podczas zakupów. Wówczas sprawdźmy, czy mięso jest pokryte chociaż cienką warstwą tłuszczyku, który zapewni daniu oczekiwany smak. Ponadto jeśli mięso pieczemy z kością, mniej wysycha.

Pieczone mięso… bez aromatu?

Sekret tkwi w marynacie – to ona nada mięsu nie tylko doskonały smak, ale też cudowny aromat. Mięso najlepiej zamarynować kilka godzin, a nawet dzień wcześniej. Na święta sprawdzi się wyrazista marynata na bazie oleju i musztardy.