Jak często rano zastanawiasz się co na siebie założyć? Szafa pęka w szwach, a ty chwytasz dżinsy i t-shirt, bo tak tobie wygodnie. Nie wychodzisz ze swojej strefy komfortu i od lat ubierasz się szablonowo. Czasami zdarza się tobie jakaś zakupowa ekstrawagancja, ale zazwyczaj ląduje na dnie szafy, a ty znów zakładasz dżinsy i t-shirt. Co zrobić, żeby zawsze dobrze wyglądać? Jak nie marnować czasu na sterczenie przed szafą lub nerwowe przekopywanie sterty ubrań? Zrób detoks szafy. Najważniejsze: musisz być bezlitosna. Ubrania na „ryby i grzyby”, „dla miecia” oraz na przed/po schudnięciu nie powinny zalegać na półkach. Zastanów się również ile czasu spędzasz w domu i czy faktycznie potrzebujesz tych kilkunastu poszarzałych, rozciągniętych bluzek do noszenia „po domu”. Przecież ty chcesz świetnie wyglądać, w domu również. Jesteś gotowa? Zaczynamy

 

 

1. Przygotuj kartony i pudełka, pomogą posegregować ubrania zgodnie z zasadą 3 x P.

Od dzisiaj w twojej szafie będą tylko rzeczy: PIĘKNE, POTRZEBNE i PAMIĄTKOWE. Z pewnością masz wiele pięknych ubrań i dodatków. Wiele z nich nie nosisz, bo albo nie są praktyczne, albo nie masz zbyt wiele okazji by je założyć. Cieszą twoje oko ilekroć zaglądasz do szafy. Zostaw sobie jedną, góra dwie takie perełki. Niech błyszczą. Niech sprawiają tobie radość. Na miano potrzebnych ubrań zasługują wszystkie te, które obecnie nosisz i są w aktualnym rozmiarze. Są to stylizacje do pracy, na spotkania towarzyskie, na weekendowe wyjazdy, na siłownię czy spacer z psem. To ta ogromna część ubrań, która zostanie poddana głębszej analizie.  Pamiątki zasługują na specjalne traktowanie. Nie powinny kurzyć się na wieszakach. Przygotuj dla nich  specjalne miejsce: odrębna szafka, opisane pudełko. Zaglądaj do nich zawsze wtedy, kiedy dopadnie cię nostalgia.

 

 

2. Zainwestuj w jednolite wieszaki.

Wiem, lubisz zbierać, ale wieszaki z pralni naprawdę niszczą twoje ubrania. Kup drewniane lub welurowe. I pamiętaj: jeden wieszak= jedna rzecz, dzięki temu będziesz doskonale widziała co masz w szafie. Po takiej grze wstępnej widzisz, że w szafie jest mniej, ubrania znalazły wreszcie swojej miejsce. Jest zdecydowanie jaśniej i przestronniej. Ale uwaga: zabawa dopiero się zaczyna ;)

 

Zostawiłaś ubrania potrzebne, ale nadal jest ich za dużo, nie pasują do ciebie,  każda z innej parafii. Wchodzimy na kolejny etap organizacji garderoby. Jeśli chcesz pomyślnie przez niego przebrnąć musisz wiedzieć w jakich kolorach tobie najlepiej (bo nie każdemu dobrze w pomidorowej czerwieni) oraz które fasony idealnie podkreślą atuty twojej sylwetki. Poznaj swój typ urody i obiektywnie za pomocą miary krawieckiej zmierz proporcje swojej sylwetki (matematyka królowa nauk!) Wiedza ta pomoże stworzyć tobie wizerunek spójny z twoją osobowością, wiekiem, trybem życia i pozycją społeczną. A ty będziesz prawdziwa!