Lidia Hammer - 52-latka ze Świecia. Nauczycielka angielskiego. Mama trójki wspaniałych dzieci: 29-letniego Piotra, 24-letniej Klaudii i 18-letniego Marcina. Kocha zwierzęta, ma kota Bakiego.

Kiedy pierwszy raz spotkałyśmy Lidkę na castingu, przed nami stała piękna, lecz smutna, zagubiona kobieta. Rozwódka, mama - trójki dorosłych dzieci, pracująca, ale niewierząca w siebie. Gdy zdradziła nam, że niebawem jej syn bierze ślub, poczułyśmy misję. Dla takich jak ona robimy metamorfozy, więc Lidka na wesele pójdzie totalnie odmieniona! Kilka zabiegów medycyny estetycznej i wizyt u stomatologa sprawiło, że na naszych oczach zaczęła rozkwitać. Kiedy w końcu na sesji trafiła w ręce fryzjerki, makijażystki i stylistki, narodziła się na nowo. – Nigdy nie czułam się ładna, nie widziałam w sobie zalet, a teraz? Jestem piękna! Nowy wygląd dodał mi pewności siebie i czuję, że to początek zmiany na lepsze – mówi. A my mocno trzymamy za nią kciuki!

Drobna korekta, duża różnica

Wizyta w gabinecie medycyny estetycznej wcale mnie nie przerażała. Jako wielka fanka metamorfoz wiedziałam, że wyjdę stąd odmieniona. Nie pomyliłam się. Wyglądam znacznie lepiej – mówi Lidka.

Ekspert: dr Dorota Szostek, Skinclinic, Warszawa.

Zabiegi przywracają wypoczęty wygląd

Gdy dr Dorota Szostek zobaczyła Lidkę po raz pierwszy, stwierdziła, że ma skórę w wyjątkowo dobrej kondycji. Nie dało się jednak ukryć dość smutnego, zmęczonego wyrazu twarzy. Dlatego na początek nasza ekspertka sięgnęła po botoks. Podany w okolice czoła natychmiast spłyca zmarszczki, co sprawia, że twarz nabiera łagodniejszego wyrazu. Dodatkowo dr Szostek użyła botoksu także w okolicach oczu. W ten sposób można błyskawicznie pozbyć się kurzych łapek. – Zabieg dosłownie w kilka minut wyprasowuje zmarszczki, a zarazem delikatnie unosi łuki brwiowe – tłumaczy lekarz. Chwilę po nim Lidka sama zauważyła, że jej oczy wydają się większe, bardziej otwarte. W efekcie zmęczenie jest niewidoczne. Kolejnym etapem była korekta ust. Dr Szostek użyła do tego preparatu Stylage S z kwasem hialuronowym, który nawilża wargi i przywraca im delikatny różowy kolor. Jednocześnie minimalnie powiększa usta i nadaje im ładny kształt, bez efektu przerysowania. Odrobinę preparatu dr Szostek podała też w okolice kącików ust. To z kolei sprawia, że lekko się unoszą, więc twarz wygląda pogodniej.

Sposób na piękniejszy owal

Z wiekiem skóra zaczyna opadać, a przez to twarz nabiera kształtu odwróconego trójkąta. By z powrotem przywrócić jej młodzieńczy kształt, dr Szostek zdecydowała się na użycie nici liftingujących (od 2000 zł). Ten zabieg trwa zaledwie pół godziny i jest niemal bezbolesny. Pod skórą umieszcza się specjalne nici, które napinają ją i podnoszą owal. Dzięki nim broda staje się bardziej szpiczasta, a bruzdy nosowo-wargowe płytsze. – Nici pobudzają też skórę do silniejszej produkcji kolagenu, który odpowiada za młody wygląd skóry. Efekt jest więc nie tylko spektakularny, ale też długotrwały – tłumaczy dr Dorota Szostek.

Znowu mam powody do uśmiechu

Przede wszystkim ze względu na śnieżnobiałe, równe zęby. Do tej pory raczej je chowałam, a teraz nie muszę się pilnować – cieszy się Lidka.

Ekspert: lek. dent. Agnieszka Lenard stomatolog, Enel-Med Warszawa

Gdy nasza bohaterka trafiła w ręce specjalistów z enel-med stomatologia, nie chciała wiele zmieniać. Jednak jej marzeniem była poprawa wyglądu zębów przednich, by dzięki temu mogła bez kompleksów się uśmiechać. Na początku konieczne było przeprowadzenie zabiegu profesjonalnej higieny. To podstawa, od której się rozpoczyna, aby przygotować zęby do dalszych działań lekarza stomatologa. W przypadku Lidki okazało się, że konieczne jest najpierw leczenie zachowawcze kilku zębów. Dopiero potem przyszedł czas na zabieg wybielania. – Wybrałam metodę laserową, która daje szybkie efekty i nie jest inwazyjna dla szkliwa. Już po jednym zabiegu widać dużą różnicę w odcieniu zębów – tłumaczy lekarz. Po ustabilizowaniu się koloru, czyli po około 2 tygodniach, można było wykonać porcelanowe licówki na przednich zębach górnych. Dzięki temu w znacznym stopniu została poprawiona ich estetyka. Uśmiech Lidki wygląda znacznie lepiej i nie ma wątpliwości, że był jej pisany.

Jedna fryzura, wiele możliwości

Byłam już platynową blondynką, miałam też naturalny odcień, ale w tym czuję się najlepiej. Na dodatek teraz łatwiej mi układać włosy – mówi Lidka.

Ekspert: Anna Klimkova fryzjer/stylista, Akademia KeuNe, Warszawa

Włosy naszej bohaterki potrzebowały odmiany.

– Lidka miała zbyt zgaszony odcień blond. Trzeba było go ocieplić, by dodać jej cerze trochę blasku – tłumaczy ekspertka. Aby uzyskać naturalny efekt, najpierw fryzjerka przyciemniła nieco włosy Lidki na całej długości. Potem przyszedł czas na pasemka. Jasny blond sprawił, że włosy nabrały więcej życia. Jednocześnie taka gra kolorów optycznie dodaje objętości. Przy cienkich i bardzo delikatnych włosach Lidki był to więc strzał w dziesiątkę. Pozostało jedynie cięcie. Fryzjerka Anna od razu zdecydowała się mocno skrócić pasma naszej bohaterki, by lepiej się układały. Okazało się, że nowe uczesanie daje wiele możliwości. Lidka nie musi już związywać włosów w niedbały kucyk. Teraz może je prostować, falować lub po prostu roztrzepać palcami i utrwalić lakierem. I co najważniejsze, w każdej fryzurowej wariacji wygląda młodo i świeżo!

To makijaż dla mnie!

Na co dzień tuszuję rzęsy i używam fluidu. Teraz mam makijaż, w którym czuję się naprawdę wyjątkowo. Tak umaluję się na wesele syna – mówi Lidka.

Ekspert: Kamila Bukowska dla marki AA wings of color

Lekko i naturalnie

Gdy nasza bohaterka pojawiła się w studiu, makijażystka od razu zwróciła uwagę na jej piękną cerę i oczy. – Idealny dla Lidki jest makijaż w naturalnych kolorach, bo nie przytłacza jej delikatnej urody – wyjaśnia ekspertka. Na twarz nałożyła nawilżający podkład, a policzki przyprószyła różem w brzoskwiniowym odcieniu. Potem musnęła je jeszcze odrobiną rozświetlacza. Ten trik sprawia, że skóra odzyskuje młodzieńczy blask. Następnie makijażystka obrysowała oczy Lidki kredką, a na powieki nałożyła brązowe i złote cienie. Ten zabieg wydobył przepiękny, niebieski kolor tęczówek naszej czytelniczki. Na koniec wystarczyło wytuszować rzęsy i umalować usta. Błyszczyk w różowym odcieniu dodatkowo podkreślił nowy, pełniejszy kształt warg.

Stylizacje

Do tej pory Lidia wybierała sportowy luz i klasyczne kroje, unikała kobiecych ubrań. teraz wie, że to da się połączyć!

Ekspert: Anna Andrzejczyk, stylistka

Lidka  jest osobą niezwykle pogodną z młodzieńczą duszą. Unikała kobiecych i eleganckich ubrań, bo miała wrażenie, że nie pasują do jej osobowości i dodają lat. Wygrywały oczywiste zestawy z dżinsami. Nasza propozycja to szafa w chłodnej palecie błękitów i zieleni (podkreślają urodę Lidki) uzupełniona bielą, szarością i beżem. Dzięki spójnym kolorom łatwo połączyć sport, kobiecość i elegancję. To garderoba skrojona na miarę i potrzeby Lidki.

Nie miałam odwagi ani wiedzy o tym, że elegancką sukienkę można nosić z kowbojkami, a bluzę z satynową spódnicą. To łączenie stylów, materiałów i faktur bardzo mi się podoba - przyznaje Lidka. – Takie zestawy odmładzają – dodaje z uśmiechem nasza bohaterka.

 

Zobacz film z Metamorfozy Lidii