Agnieszka Pawlik

Ma 44 lata i jest analitykiem produkcji w branży motoryzacyjnej. Mieszka w Kaliszu z mężem i dwójką nastoletnich dzieci (córka 18 l., syn 16 l.). Nie odpowiada stereotypowemu obrazowi matki Polki. Nie lubi gotować, pracuje w męskiej branży, uwielbia biegać wieczorami oraz podróżować po Polsce i świecie.

Agnieszka Pawlik przed i po metamorfozie. fot. Marcin Klaban

Pełną informację o zabiegach i produktach znajdziecie na stronie Metamorfoz Claudii

JĘDRNA SKÓRA I ZMYSŁOWE USTA

„Prawie każda kobieta marzy, aby być szczuplejsza. Mnie się udało, ale okazało się, ze to, co służy figurze, niekoniecznie dobrze działa na skórę, zwłaszcza po 40.” – stwierdziła Agnieszka.

Kiedy Agnieszka w ubiegłym roku straciła kilkanaście kilogramów, wpłynęło to niekorzystnie na owal twarzy i stan skóry. Gdy zgłosiła się do gabinetu dr Iwony Janczak, zaproponowano jej przede wszystkim zabiegi nawilżające, ujędrniające i odświeżające. Dzięki preparatowi Crystalys (z hydroksyapatytem wapnia) udało się skutecznie zwiększyć gęstość i poprawić sprężystość skóry. Kolejny zabieg, mezoterapia, podczas której zastosowano Princess Rich z „wolnym” kwasem hialuronowym, doskonale nawilżył skórę i zlikwidował drobne zmarszczki wynikające z przesuszenia naskórka. Zmiana była widoczna już następnego dnia po wstrzyknięciu produktu. Skóra stała się gładka i ładnie napięta. Policzki, ujędrnione preparatem Crystalys, dr Janczak dodatkowo wymodelowała, wstrzykując w nie bardziej gęsty, usieciowany kwas hialuronowy Princess Volume. Preparat ten, dzięki swojej plastyczności, przywrócił Agnieszce tzw. trójkąt młodości, czyli odmłodził owal twarzy i poprawił kształt policzków.

Efekty wstrzyknięcia kwasu hialuronowego widoczne są od razu, na ostateczny, odmładzający rezultat należy jednak poczekać kilka dni, aby preparat się „związał” ze skórą. fot. Bartek Kozłowski

KOMPLEKSOWA ODNOWA

Dr Janczak nie zapomniała też o ustach, dłoniach i szyi naszej bohaterki. W tych miejscach skóra potrzebowała nawilżenia i ujędrnienia. Preparat Princess Filler z kwasem hialuronowym podano w usta oraz grzbiety dłoni, a Princess Rich – w szyję. Dzięki temu skóra od razu odzyskała gładkość, a wargi bardziej zmysłowy, pełny kształt. Optyczne uniesienie kącików ust sprawiło też, że twarz Agnieszki stała się bardziej pogodna. Po zabiegach medycyny estetycznej dr Janczak nałożyła na twarz, szyję i dekolt relaksującą i dodającą blasku maskę z kwasem hialuronowym Princess.

PROJEKT – PROMIENNY UŚMIECH

„Nigdy nie lubiłam swoich zębów. Podczas spotkań starałam się nie uśmiechać zbyt szeroko, zaciskałam usta” – opowiadała Agnieszka.

Niechęć naszej bohaterki do uśmiechania się znalazła wyjaśnienie podczas badania i szczegółowej analizy zębów pacjentki w gabinecie stomatologicznym. Ciemny kolor szkliwa, próchnica oraz brak jednego zęba to podstawowe problemy, z którymi borykała się pani Agnieszka. Pierwszy etap obejmował mikroskopowe leczenie kanałowe oraz usunięcie próchnicy, a także wszczepienie implantu w miejsce brakującego zęba. Zabiegi te przygotowały grunt pod kolejne etapy estetycznej odbudowy uśmiechu. Aby nadać zębom piękny kształt przyklejono cieniutkie licówki pełnoceramiczne, a zęby trzonowe odbudowano koronami. Wcześniej szkliwo rozjaśniono, by uśmiech stał się śnieżnobiały. Procedury były minimalnie inwazyjne, oparte na aktualnej wiedzy i nowoczesnych technologiach.

Piękny uśmiech przywróciły Agnieszce dwie panie stomatolog. Dokładnie przeanalizowały wygląd oraz stan zębów i, po naradach, wybrały odpowiednie metody leczenia. fot. Bartek Kozłowski

BLOND W MODNYM WYMIARZE 3D

„Mam gęste, trudne do rozczesania i ułożenia włosy. Zwykle przypominają ciężki hełm i brakuje im objętości. Chciałabym to zmienić” – oświadczyła Agnieszka.

Dla Agnieszki stylistka z Salonu Urody ONDINA EQUIPE wybrała odcień piaskowego blondu, z tonacjami beżu i jasnymi refleksami. Dodatkowo skróciła pasma i mocno je wycieniowała, aby dodać naturalnie ciężkim włosom lekkości. Połączenie wielowymiarowego koloru i odpowiedniego cięcia sprawiło, że fryzura nabrała objętości, stała się bardziej nowoczesna, a jednocześnie elegancka i zmysłowa.

fot. Bartek Kozłowski

LEKCJA MAKIJAŻU

„Lubię delikatny make-up, a zasady modelowania twarzy, których nauczyła mnie na sesji makijażystka, chętnie wykorzystam” – przyznała Agnieszka.

Odwrócony strobing – taki rodzaj makijażu zaproponowała Agnieszce makijażystka Magda Atkins. Polega on na nałożeniu na policzki, skronie i nos rozświetlacza, następnie pod kości policzkowe różu, na koniec pokryciu twarzy podkładem. Dzięki temu skóra jest rozświetlona, ale się nie świeci. Oczy zostały podkreślone ciemnym linerem, a usta beżowo- różową pomadką.

Makijaż warto zacząć od dobrania odcienia podkładu. fot. Bartek Kozłowski

BOTOKS W KREMIE: PRAWDZIWA INNOWACJA!

„Zmarszczki to był mój problem. Stosowałam wiele kremów, niestety, nie były skuteczne – skarżyła się Agnieszka. – Odkąd używam kremu BINGOSPA, problem... zniknął”.

Sucha skóra Agnieszki potrzebowała nawilżenia i odżywienia, a pogłębiające się bruzdy i linie mimiczne wymagały wypełnienia. Rozwiązaniem była kuracja łączona. Rano bohaterka nakładała   krem nawilżający, wieczorem serum odżywcze. Co trzy dni sięgała po specjalistyczny preparat Botoks w kremie firmy BINGOSPA. Rano i wieczorem nakładała go na zmarszczki na czole, koło nosa i na kurze łapki. Po kilku minutach smarowała twarz kremem lub serum. – Moje zmarszczki już po pierwszej aplikacji wyraźnie się zmniejszyły, skóra stała się gładka i wyglądała na wypoczętą – relacjonuje Agnieszka. – Botoks w kremie to dla mnie innowacja. W mojej kosmetyczce na zawsze znajdzie się dla niego miejsce – śmieje się. Joanna Szpakowska, ekspertka firmy BINGOSPA, wyjaśnia: „Bardzo się cieszę, że już druga uczestniczka Metamorfoz tak pozytywnie ocenia działanie preparatu. Osiągamy cel bez igieł, bólu, stresu. Botoks w kremie działa szybko i pozostawia długotrwały efekt”.

KLASYKA W JASNYCH TONACJACH

„Wygodne, sportowe, ciemne: tak wygląda większość moich ubrań – zdradza Agnieszka. – Strój maskujący – jak go czasem nazywam”.

Zmiana stylu okazała się dla Agnieszki strzałem w dziesiątkę, a nowa kolekcja QUIOSQUE – jakby szyta na zamówienie. Klasyczne sukienki w stylu lat 50. podkreślają jej kobiecą figurę, ładny biust i długie nogi. Podobnie proste fasony spodni i spódnic. Ewa Kuźmicka- -Grzegorczyk, koordynatorka kolekcji, i stylista Grzegorz Bloch wybrali dla Agnieszki jasne odcienie, pasujące do jej karnacji i koloru włosów. Postawili też na modne w tym sezonie wzory marynarskie.

Zobaczcie całą metamorfozę Agnieszki: