Niekończąca się ilość świetnie oznakowanych szlaków, doskonała infrastruktura i ogromna różnorodność krajobrazów pozwolą ci zanurzyć się w świat przyrody i odpocząć od zgiełku i stresu. Oto 10 najlepszych miejsc, w których odetchniesz pełną piersią! 

Allgäu

Trudno o lepsze określenie na region Allgäu niż „kraina soczystej zieleni”. Rozciągający się u podnóża Alp teren to królestwo kwietnych łąk, pastwisk, górskich rzek i potoków. Zalety Allgäu docenił ADFC (Powszechny Niemiecki Klub Rowerowy), przyznając wytyczonym tu trasom rowerowym aż cztery gwiazdki. Allgäu było niegdyś królestwem Ludwika II, o czym przypominają fantazyjne zamki pełne wysokich wież. Najbardziej znany to oczywiście Neuschwanstein, będący inspiracją dla Walta Disney`a, ale równie ciekawe są zamki Hohenschwangau oraz Linderhof.

Allgäu, widok na jezioro Forggensee, ©Francesco Carovillano

Dolina Środkowego Renu

Środkowy odcinek Renu, pomiędzy Bingen a Koblencją, uchodzi za jeden z bardziej malowniczych krajobrazów rzecznych w Niemczech. Ren płynie tu wąwozem włączonym w granice parku krajobrazowego Oberes Mittelrheintal. Wysokie skalne klify, tarasowe kameralne winnice i średniowieczne zamki, ulokowane zazwyczaj na wzniesieniach, sprawiają, że podróżowanie po tym rejonie zmienia się w serię zachwytów. Można przemieszczać się tu autem, najlepiej niespecjalnie się spiesząc, bądź wybrać rower lub własne nogi. Najbardziej romantyczną opcją jest jednak rejs statkiem. To rozwiązanie będzie idealne dla rodzin z dziećmi, które nie przepadają za długimi wędrówkami lub dla osób, które nie mogą sobie pozwolić na pokonywanie kilometrowych tras.

Dolina Środkowego Renu, zamek Sooneck, ©Mahlow Media, Winningen

Rezerwat Biosfery Bliesgau 

Przytulony do francuskiej granicy rezerwat biosfery Bliesgau nazywany bywa „niemiecką Toskanią”. Łagodnie pofalowany malowniczy teren to jednak nie jedyny atut tych ziem. W parku przyrody żyją m.in. sowy pójdźki oraz zagrożony wyginięciem motyl przeplatka aurinia. Łatwo go rozpoznać po połyskujących pomarańczowo-brązowych skrzydłach. Miłośnicy roślin mogą tu podziwiać dzikie orchidee. Przemierzając te zielone tereny rezerwatu, natkniemy się też na ciekawe ślady historii – zabytki rzymskie i celtyckie. A gdy podczas wędrówki zgłodniejemy, warto zajrzeć do którejś z licznych restauracji. Lokalna kuchnia uchodzi za jedną z lepszych w całych Niemczech (Przeczytaj więcej informacji o rezerwacie).

Sówki w rezerwacie Bliesgau, ©Günter Kopp

Park Narodowy Hainich

Wyznaczający niemal sam środek Niemiec Park Narodowy Hainich jest dawną strefą militarną. Zamknięty niegdyś teren, dziś jest dostępny dla każdego, kusząc między innymi wiekowymi lasami bukowymi. Teren ten uchodzi za największy jednolity obszar lasu liściastego w Europie. Można go przemierzać na różne sposoby – podążając pieszo lub rowerem po wytyczonych trasach – bądź wybrać się na przechadzkę w koronach drzew. W Thiemsburg drewniane kładki umieszczono na wysokości 44 metrów; spacer po nich pozwala spojrzeć na las z zupełnie innej perspektywy niż zwykle (Przeczytaj więcej o Parku Hainich). 

Park Narodowy Hainich - ścieżki w koronach drzew, ©Thomas Stephan

Krummhörn

Leżący nad Morzem Wattowym region Krummhörn wybierają zazwyczaj ci, którzy cenią zarówno kontakt z naturą, jak i z lokalnymi społecznościami. Są tu bowiem pełne zieleni dzikie tereny, ale też wioski i miejscowości, w których toczy się całkiem dynamiczne życie. Jedną z propozycji dla gości jest podróż pomiędzy 18 romantycznymi wioskami oraz wizyta w artystycznej miejscowości Greetsiel. Jeżeli lubicie widoki na morze, klify, pastwiska, ale też wioski rybackie, kutry, zabytkowe wiatraki i – przede wszystkim – cudowne latarnie morskie, Krummhörn będzie idealnym wyborem.

Greetsiel - widok na miasto, ©Jens Wegener

Pustać Lüneburska 

Żeby zobaczyć ciągnące się po horyzont wrzosowiska, nie trzeba jechać do Szkocji – między Hamburgiem, Bremą a Hanowerem rozciąga się największy nieprzerwany obszar wrzosowisk w Europie Środkowej. Fioletową barwę wrzosy zyskują podczas kwitnięcia  - w sierpniu i wrześniu, co nie oznacza jednak, że nie warto tu przyjechać również w pozostałych porach roku. Podczas wędrówek po wrzosowiskach spotkacie pasterzy oraz stada owiec Heidschnucke, czyli tzw. wrzosówek. To rasa pochodząca ze Skandynawii i Wielkiej Brytanii, ceniona między innymi za mięso bardzo zbliżone w smaku do dziczyzny. Z tego terenu pochodzi też doskonały jałowiec, którego owoce często trafiają do tutejszego pieczywa oraz nalewek.

Pustać Lüneburska, ©Markus Tiemann

Harz

Ten park narodowy znajduje się w najbardziej wysuniętym na północ niskim paśmie górskim Niemiec. Wyznaczający jego centrum góra Brocken (1141 m n.p.m.) przyciąga miłośników wspinaczki i dzikiej przyrody. Góra, często spowita mgłą, dała życie wielu mitom i legendom o czarownicach. Dla tych, którzy chcą zgłębić ten temat, przygotowano m.in. Szlak Czarownic Harzu – liczącą niemal sto kilometrów trasę idącą przez bardzo zróżnicowany krajobraz. O szczycie Brocken pisał w „Fauście” Goethe, czyniąc z góry miejsce spotkań czarownic przylatujących na miotłach w noc Walpurgii. Jeżeli nie macie ochoty na dłuższe piesze wędrówki, możecie skorzystać z kolei wąskotorowej – przejażdżka nią to świetny sposób na poznanie regionu.

Szczyt góry Brocken, ©Francesco Carovillano

Wyspa Mainau

Mimo zaledwie 45 hektarów powierzchni, wyspa Mainau jest kwietnym centrum Niemiec. Skrawek lądu rzucony na Jezioro Bodeńskie upodobał sobie Wielki Książe Ferdynand I, który polecił założyć tu włoski ogród różany z tysiącami kwiatów. Obok barokowego pałacu (który zajął miejsce wcześniejszej warowni Krzyżaków) znajduje się palmiarnia z kolekcją 1200 storczyków, a także największa motylarnia w Niemczech (będąca domem dla ponad 1000 owadów). Obrazu dopełniają wiekowe drzewa, w tym lipa Victoria zasadzona przez Wielkiego Księcia w 1862 r. dla uczczenia narodzin jego córki. Te wszystkie cuda przyciągają rocznie nawet milion turystów.

Wyspa Mainau, pałac, ©Peter Allgaier

Szwajcaria Saksońska

Wystarczy zaledwie krótka przejażdżka pociągiem z Drezna, by znaleźć się w pięknym skalistym krajobrazie, będącym mekką zapalonych wędrowców, alpinistów i miłośników przyrody. Charakter tego miejsca wyznacza ponad tysiąc szczytów z piaskowca. Ponad 20 tys. tras wspinaczkowych sprawia, że to najlepsza lokalizacja do uprawiania tego sportu w Niemczech. Ale jak w domu poczują się tu nie tylko skałkowcy – wędrowcy mogą skorzystać z niekończącej się ilości szlaków pieszych, np. ze Szlaku Malarzy o długości 112 km wytyczonej tak, by przechodziła przez najbardziej spektakularne miejsca, które były inspiracją dla wielu malarzy Romantyzmu.

Szwajcaria Saksońska – krajobraz, ©Jens Wegener

Nadreńskie krajobrazy

Leżący na zachód od Kolonii i Bonn, a więc dobrze skomunikowany, park krajobrazowy Rodderberg oprócz lasów, rzek i jezior ma wyjątkową atrakcję: wzgórza wulkaniczne. Znajduje się tu m.in. wulkan o tej samej nazwie, który jest jednym z najmłodszych wulkanów w Europie Zachodniej i pochodzi z późnego czwartorzędu (ok. 2,4 mln lat temu). Wszystkie wulkany są nieaktywne i bardziej przypominają łagodne stoki niż wysokie surowe stożki – można więc bezpiecznie i łatwo je eksplorować. Naprzeciwko, po drugiej stronie rzeki znajduje się Siedmiogórze ze Smoczą Skałą (Drachenfels) i Smoczym Zamekiem (Drachenburg). Było to ulubione miejsce wypoczynku Ludwiga van Beethovena. Nadreńskie tereny szczycą się ogromnym zróżnicowaniem krajobrazu: są tu zarówno płaskie obszary nadrzeczne, pradawne wypiętrzenia górskie, gęste lasy, łąki czy tereny uprawne. Wszystko to sprawia, że możliwości rekreacji są niemal nieskończone – można wędrować, biegać, uprawiać sporty wodne, jeździć na rowerze, a zimą wybrać się na łyżwy. 

Siebengebierge niedaleko Bonn, ©Francesco Carovillano

Artykuł powstał w ramach kampanii

Więcej informacji na stronie Niemieckiej Centrali Turystyki