Kiedy sól jest niezdrowa?

W niedużych ilościach sól jest nam potrzebna - problem pojawia się, gdy spożywamy jej za dużo. Zawarty w niej sód jest reguluje ilość płynów w organizmie, bierze udział w przesyłaniu impulsów nerwowych i transportuje różne związki przez błony komórkowe. Zapotrzebowanie na sód i chlor zależy od wielu czynników, m.in. wieku, aktywności fizycznej czy temperatury otoczenia. Prawdopodobieństwo wystąpienia niedoboru tych składników w organizmie jest jednak nieznaczne, łatwo natomiast przeważyć szalę na drugą stronę. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) spożycie soli powinno się ograniczać do 5 g dziennie na osobę (równowartość jednej płaskiej łyżeczki). Zalecenie to jednak obejmuje zarówno sól, którą sypiemy bezpośrednio z solniczki, jak i tę niewidoczną, dodawaną przez producentów żywności do gotowych produktów. Tymczasem z badań GUS1 wynika, że przeciętny Polak spożywa dziennie blisko 11 g soli, czyli ponad dwa razy więcej, niż zalecana przez WHO dawka.

Jakie są tego konsekwencje?

Nadmierne spożycie soli może się przyczynić do powstawania wielu groźnych chorób i nieprawidłowości w naszym organizmie. Wśród nich można wymienić m.in.:

  • nadciśnienie tętnicze
  • udary mózgu
  • rak żołądka
  • otyłość
  • magazynowanie wody w organizmie
  • rozwój osteoporozy i kamicy nerkowej.

Ograniczenie soli w diecie nie tylko zmniejsza ryzyko zapadnięcia na niektóre choroby przewlekłe, lecz także stabilizujemy poziom wody w naszym organizmie, dzięki czemu znikają opuchnięcia i wraca do normy ciśnienie krwi. 

Jak ograniczyć sól?

To, że tak lubimy słone dania, jest wyuczoną preferencją smakową. Jej zmiana nie musi jednak wiązać się z wieloma wyrzeczeniami. Ważne jest, by wiedzieć, w których popularnych produktach kupowanych w sklepie znajduje się najwięcej soli i nauczyć się umiejętnie je zastępować. Przede wszystkim powinniśmy się wystrzegać wysoko przetworzonej żywności, m.in. zup i sosów w proszku, konserw, słonych przekąsek, kostek rosołowych, słonych wędlin i kiełbas, a także żółtych i pleśniowych serów. Zamiast wędliny ze sklepu można zjeść na przykład kawałek pieczonego w domu mięsa, zamiast sera żółtego – twarożek, a warzywa z puszki zamienić na mrożone lub świeże ze straganu. Przygotowując potrawy samodzielnie, odstawmy solniczkę na bok i sięgnijmy po zamienniki – zioła i przyprawy.

Przyprawy, które mogą zastąpić sól

To najczęściej zioła, które nie tylko wzbogacają smak potraw, ale mają też liczne prozdrowotne właściwości. Wśród najpopularniejszych przypraw, którymi można zastąpić sól znajdziemy między innymi:

1. Lubczyk - wzbogaca smak i aromat sosów oraz zup (często używa się go np. do rosołu). Jest uważany za afrodyzjak.

2. Tymianek - doskonały do wywarów mięsnych, ziemniaków, dań z kapusty, grochu i fasoli. Świetnie maskuje brak soli w potrawach.

3. Bazylia - polecana do dań rybnych i mięsnych, ale także stosowana do sałatek, surówek i zup. Działa korzystnie na trawienie.

4. Czosnek - jego wyrazisty smak nada charakter każdej potrawie. Zawiera allicynę, która działa jak naturalny antybiotyk.

5. Estragon - pasuje do drobiu i dań jajecznych. Pomaga regulować pracę układu pokarmowego.

6. Rozmaryn - poprawia smak pieczonych mięs, zup i sosów. Korzystnie wpływa na serce, ponieważ pobudza krążenie krwi.

 

Powyższe przyprawy to zaledwie kilka propozycji z całej gamy smakow dostępnych na sklepowych połkach. Podczas gotowania posiłkujmy się zarowno świeżymi ziołami, jak i tymi suszonymi. Starajmy się nie kupować gotowych mieszanek, gdyż często obfitują w sol – eksperymentujmy sami! Dla wielbicieli słonego smaku pocieszające niech będzie, że do mniejszej ilości soli w potrawach łatwo się przyzwyczaić. Zarowno korzyści zdrowotne, jak i widoczne efekty w obwodach i na wadze powinny być wystarczającą zachętą, by wprowadzić powyższe zalecenia w życie.