Pierwszy odcinek serialu o oddziale Straży Granicznej w Bieszczadach  już za nami. Wypadł bardzo dobrze. I pokazał wiele autów: dobre tempo akcji, dramatyczną intrygę  (momentami kadry są drastyczne),  przepiękne zdjęcia ( część materiału nakręcona była z drona!) oraz wciągającą historię głównego bohatera kpt. Polskiej Straży Granicznej Wiktora Rebrowa.  Sprawdzają się też aktorzy: Leszek Lichota, Andrzej Zieliński, Jacek Lenartowicz, Jarosław Boberek, Anita Jancia-Prokopowicz,  a przede wszystkim Aleksandra Popławska w roli pani prokurator Igi Dobosz. Jej postać – dzięki zmianom scenariuszowym - przestała być drewnianą lala, stała się  babą z krwi i kości.

fot. Krzysztof Wiktor

Nad seriale pracowała Kasia Adamik ( reżyserowała też część odcinków I serii) i – debiutujący w produkcji serialowej Jan P. Matuszyński ( reż. świetnego i nagradzanego filmu o Beksińskich „Ostatnia rodzina”).

Bardzo ważnym bohaterem serialu są góry. Bieszczady sfotografowano  po prostu magicznie – realizatorom, którzy spędzili pół roku w południowo-wschodnim koniuszku Polski – jesienno-zimowa aura pokazała swoje drapieżne oblicze – sezon 2016/2017 był bardzo mroźny i śnieżny. I paradoksalnie – zmiany, które natura wymusiła w scenariuszu, chyba wyszły filmowi na dobre. Surowość i majestat gór powalają! Przed nami jeszcze 5 odcinków serialu. Trzymam kciuki, by kolejne odcinki przynajmniej utrzymały poziom tego, co zobaczyliśmy w odcinku pierwszym.

fot. Krzysztof Wiktor

„Wataha”, co niedzielę, g. 20.10, HBO i HBO Go, powtórki na HBO 3