Autor: Anna Bajus, psycholog, a prywatnie mama dwójki dzieci – 4,5- letniego synka oraz 1,5- rocznej córki. Jej pasją jest wspieranie i promocja zdrowia psychicznego, czym aktywnie zajmuje się od kilku lat m.in. poprzez wsparcie psychologiczne online.
Zapraszamy do skorzystania z oferty Pani Anny - wsparcia psychologicznego przez Internet tutaj ->> PSYCHOLOG

NUDA

Przede wszystkim- pozwól dzieciom się trochę ponudzić. Dając im czas na oswojenie z nową sytuacją, nie zasypuj milionem rozrywek. Dzięki temu zaadaptują się szybciej do nowych warunków. Możesz dyskretnie podsunąć dawno nieużywane gry, jednak nie decyduj o tym. Pamiętaj- zasada im mniej, tym lepiej, sprawdzi się i w tym przypadku.

Ile razy słyszysz „Mamo, nudzę się” gdy pokój wręcz ugina się pod stertą zabawek? Zredukuj ich liczbę. W jednym z niemieckich przedszkoli prowadzony jest program, gdzie 3 miesiące w roku dzieci bawią się bez zabawek. Nowatorski pomysł przygotowany przez pracowników socjalnych Rainer Strick and Elke Schubert odniósł sukces. Dzieci, po chwilowej dezorientacji, potrafiły zająć się zabawą na długie godziny.

Jakie korzyści przyniesie takie zachowanie? Przede wszystkim nauka, że nuda jest kreatywna! Oczywiście nie musicie od razu wyrzucać wszystkiego. Ten przykład jedynie udowadnia, że dziecku nie stanie się nic złego, jak się trochę ponudzi. Wręcz przeciwnie, może odkryć w sobie podkłady kreatywności. Wskazówka: „wyluzuj” w kwestii bałaganu. Pozwól zbudować bazę z koców, poprzestawiać krzesła. Daj się po prostu bawić. Kto wie, może dołączysz do nich?

RUTYNA

Druga ważna kwestia: rutyna. By zapanować nad chaosem i lepiej kontrolować nad czasem- wprowadź plan dnia! Ze starszymi dziećmi możesz ułożyć go wspólnie. Wstawanie o tej samej porze, stałe godziny posiłków, czas kreatywny i czas przed telewizorem. (Wytyczne, które przedstawia WHO odnośnie czasu przed telewizorem w zależności od wieku, możecie znaleźć tutaj: https://www.who.int/news-room/detail/24-04-2019-to-grow-up-healthy-children-need-to-sit-less-and-play-more )

Możecie też wprowadzić dni tematyczne (dzień gotowania, języka angielskiego, piratów?). Dobrym pomysłem jest także stworzenie wspólnego kalendarza. Dlaczego rutyna jest ważna? Dzięki niej i Ty, i dziecko będziecie mieć poczucie kontroli nad tym, co się dzieje. To ważne, szczególnie w tak trudnym czasie.

NATURA

Bardzo ważny punkt: NATURA. Jeśli tylko macie możliwość wyjścia do lasu, nad wodę (z zachowaniem zasad bezpieczeństwa oczywiście) to róbcie to! Wykorzystajcie ten czas na kontakt z naturą. Wpłynie to pozytywnie zarówno na Was, jak i na dzieci. Każda wyprawa może mieć cel- szukanie wiosny, skarbu piratów, śladów dinozaurów. Ty najlepiej wiesz, co zainteresuje Twoje dzieci.

Nie ma takiej opcji, by wyjść na dwór? Wspólne przesadzanie kwiatków na balkonie albo nawet obserwacja ptaków przez okno także spełnią swoje zadanie.

ROZMOWY

„Przymusowy” czas z dziećmi może być punktem startowym do poprawy Waszych relacji. Rozmawiajcie o tym, co się dzieje. Dzieci widzą, że coś jest nie tak. Przekaż im informacje na temat bieżącej sytuacji, dostosowane do wieku. Ważne: nie oglądaj i nie czytaj wiadomości w panice wiadomości przy dziecku (telewizji w tle mówimy nie!).

Podsycanie swojego lęku wpływa negatywnie na nasze zdrowie psychiczne. Pomyśl zatem, jak wpływa na dzieci! Powiedz dzieciom o sytuacji, nie oszukuj ich, jednak nie karm ich (i siebie!) całodniowymi relacjami ze świata. To nie jest potrzebne i nie wnosi nic dobrego do Waszego życia. Zastanów się, razem z dziećmi, co możecie zrobić, żeby czuć się lepiej. Ten czas wspólny można wykorzystać na naukę dbania o swoje samopoczucie. Wspólna joga, ćwiczenia, tańce- to świetny sposób zarówno dla dzieci, jak i dla Ciebie na relaks i odskocznię od problemów świata.

PRACA

Co zrobić, jeśli musisz pracować, a dziecko w domu nie daje Ci chwili spokoju? Zapewne większość z Was widziała już „porady”, by w takiej sytuacji wyjaśnić dzieciom, że rodzice pracują i zająć ich spokojnymi zabawami. Kto ma dzieci, z pewnością parsknął  śmiechem po przeczytaniu tego stwierdzenia. Teoria brzmi super, w praktyce już trochę gorzej to wygląda. Co zatem zrobić, jeśli faktycznie musisz pracować, a dzieci nie dają Ci spokoju?

Zgódź się na coś, co do tej pory było „zakazane” lub wykonywane tylko pod Twoim nadzorem. W zależności od wieku, będą to różne czynności. Malowanie farbkami w wannie, zjeżdżalnia z krzeseł, skoki ze stolika na materac. Cokolwiek to będzie, zrób dobry wstęp. Tworząc aurę „wyjątkowości” danego zadania, może udać Ci się zając ich na długi czas!

Oczywiście, w ostateczności pozostaje także włączenie bajek. Jeśli czasem przekroczycie „wytyczne”, co do czasu oglądania, bo masz ważne zadanie- trudno! Rodzic idealny nie istnieje. A Twój czas poświęcony na pracę jest ważny dla całej rodziny. Następnego dnia możesz po prostu poświęcić więcej czasu na wspólną zabawę.

RODZIC TEŻ CZŁOWIEK

Pamiętaj, żeby dbać o siebie! Jeśli niepokój i stres panują nad Twoim dniem, logicznym jest, że dzieci to odczują. Znajdź chociaż kilka minut dla siebie. Chwila medytacji wieczorem, uspokojenia się, wyciszenia, a może szalony taniec przed lustrem w łazience. Ograniczenie czasu spędzonego w Internecie i social media, wiadomości, wszelkich negatywnych wpływów również zadziała na poprawę samopoczucia. Zamiast irytować się na zamknięcie w domu, zaakceptuj to i znajdź pozytywy. „Ok, teraz jestem w domu z dziećmi, co mogę zrobić, by było nam lepiej?”. Wspólne gotowanie, może nawet porządki? Młodsze dzieci z chęcią odkurzają, machają szmatką. Starsze można zachęcić np. do wspólnych przebieranek przy okazji redukcji szafy.

Jeśli nie możesz przestać i co chwilę zerkasz w telefon, wypróbuj aplikację Forest. Dzięki niej zredukujesz czas spędzony na korzystaniu z telefonu. Warto także zapoznać się z aplikacją „Smiling Mind” (dostępna wersja w języku angielskim). Oferuje ona codzienne krótkie (8-15 min) ćwiczenia oddechowe oraz medytacje. Pomagają w redukcji stresu i obniżają poziom lęku. Obie aplikacje są darmowe. Przydadzą się szczególnie w takiej specyficznej i trudnej sytuacji, jakiej teraz wszyscy doświadczamy.

Czy macie jeszcze jakieś pomysły, jak przetrwać ten czas z dziećmi w domu?