1. Bo chociaż nie istnieje od 36 lat, trudno wyobrazić sobie jakąkolwiek prywatkę czy domówkę bez składanki „ABBA Gold: The greatest Hits!”

2. Bo 2 x B zespołu ABBA, czyli Benny Andersson i Bjorn Ulvaeus napisali musical złożony z własnych przebojów. Był grany przy nadkompletach publiczności przez najważniejsze teatry muzyczne na całym świecie.

3. Bo w 1976 roku ABBA wystąpiła w Polsce. Koncert  odbył się 13 listopada, w kultowym programie STUDIO 2 ( wymyślonym przez Mariusza Waltera, późniejszego założyciela stacji TVN) i obrósł legendą. Do historii przeszły stroje członków zespołu – białe kimonowe bluzy i białe szerokie spodnie oraz elementy scenografii – wysokie białe schody ( bagatela! 6 metrów wysokości!), dużo folii spożywczej i foliowe dmuchane poduchy. To był powiew Wielkiego Zachodniego Świata w przaśnej gierkowskiej Polsce. Poczuliśmy, że już nam całkiem blisko do światowego mocarstwa.

4. Bo - od kiedy ABBA nagrała hit "Dancing Queen",  każda dziewczyna może czuć się królową.

5. Bo do tej pory sprzedała ponad 3 mln płyt, wyprzedzają ją tylko Beatlesi.

6. Bo członkowie zespołu ogłosili, że w tym roku nastąpi reaktywacja. A w grudniu do sprzedaży trafi nowy album.

7. Bo w film Ola Parkera „Mamma Mia: Here We Go Again!”, który dziś trafia do kin w całej Polsce, to dwie godziny doskonałej zabawy z 18 przebojami zespołu. A "Fernando" śpiewa sama Cher!