Jak jeść suszone owoce, by nie przytyć?

Suszone owoce są zdrowe, ale bardzo kaloryczne. Ogranicz zatem ich ilość. 2-3 śliwki lub morele albo garść rodzynek wystarczy, by dostarczyć organizmowi składników odżywczych. Chcąc mieć pewność, że nie przekroczysz tej ilości, dodaj do jogurtu lub sałatki kilka sztuk. I nie sięgaj już po kolejne...

A co jeśli nie potrafisz się powstrzymać?

Doskonale to rozumiem! Suszone śliwki, daktyle czy lekko kwaśna żurawina są tak pyszne, że trudno jest przerwać jedzenie. Jeśli nie potrafisz się powstrzymać, sięgaj po naturalne owoce, których siłą rzeczy zjesz mniej. Bakalie zabieraj ze sobą do pracy czy szkoły w ilości kilku sztuk.

Kiedy najlepiej jeść suszone owoce?

Bakalie to nic innego jak pozbawione wody śliwki, jabłka czy morele. Zanim zjesz 10 sztuk pomyśl, jak byś się czuła, gdybyś pochłonęła taką ilość owoców. Dostarczają bardzo dużo energii, więc powinnaś je jeść około 1-3 godzin po treningu. Tym bardziej, że wiele z nich przyspiesza spalanie tłuszczu.

Które wybrać?

Rodzynki odkwaszają organizm po treningu, suszone śliwki wspomagają przemianę materii, a figi są dobrym źródłem wapnia. Wykorzystaj właściwości każdego z owoców, dostosowując własnoręcznie przygotowaną mieszankę do potrzeb swojego organizmu.

Zobacz też Top 5 suszonych owoców wspomagających odchudzanie >>>>

Najważniejsza jest jakość...

W przypadku suszonych owoców najczęściej nierozerwalnie związana z ceną. Do ich konserwowania najczęściej używa się dwutlenku siarki, który w niewielkiej ilości jest nieszkodliwy. Niemniej osoby bardzo wrażliwe mogą z jego powodu cierpieć na bóle głowy, a nawet nudności. Owoce niesiarkowane można rozpoznać nie tylko po cenie, ale również po wyglądzie: morele siarkowane są pomarańczowe, a naturalnie suszone - brązowe.