Zima bywa dla skóry niezłym obozem przetrwania. Mróz, wiatr, promienie słoneczne odbijające się od śniegu, a do tego jeszcze suche od centralnego ogrzewania powietrze – to wszystko sprawia, że niemal w każdym momencie skóra musi się mierzyć z ekstremalnymi doznaniami. Dlatego ten czas warto wykorzystać nie na zdecydowaną walkę ze starzeniem, ale na zapewnienie jej ochrony. Dokładnie w taki sam sposób, w jaki zapewniasz ją sobie, nakładając, niczym ubrania, kolejne warstwy kosmetyków. Ich rodzaj i kolejność jest nie bez znaczenia. Zimą rezygnujemy z bardziej agresywnych preparatów złuszczających czy rozjaśniających, które stosowałaś jesienią. Teraz jest czas na kosmetyki odżywcze i wzmacniające naczynka. Zmienia się też rytuał pielęgnacyjny. Rano nakładamy kosmetyki o gęstej konsystencji (po które normalnie sięgnęłybyśmy na noc), wieczorem zaś dajemy skórze odetchnąć, nakładając na nią lżejsze, nawilżające produkty.

Poranna pielęgnacja

KROK 1: Wzmocnij naczynka tonikiem

O ile twoja skora nie jest bardzo tłusta, rano nie musisz oczyszczać jej specjalnym kosmetykiem, aby nie naruszać warstewki hydrolipidowej. Wystarczy więc, że twarz opłuczesz letnią wodą. Następnie palcami wklep wzmacniający naczynka tonik, dzięki któremu zapobiegniesz ich pękaniu na mrozie.

KROK 2: Nałóż serum z witaminą C 

Oprócz obrony przed wolnymi rodnikami witamina C poprawia pracę naczyń krwionośnych, które się kurczą i rozszerzają za każdym razem, gdy przechodzisz z ciepłego pomieszczenia na mróz. To dla nich niezła gimnastyka, powinny więc być w doskonałej formie!

KROK 3: Sięgnij po specjalny, zimowy krem

Coraz więcej marek, głownie aptecznych, ma w ofercie produkty cold cream. To bardzo gęste kosmetyki typu woda w oleju. W momencie aplikacji dają wrażenie chłodu na skórze – stąd ich nazwa. Taki krem najlepiej zapobiegnie zimowemu odwodnieniu i podrażnieniu skóry, jednocześnie nie zostawi na niej lepkiej, świecącej warstwy charakterystycznej dla kremów tłustych lub półtłustych.

KROK 4: Czas na olejek!

Serum w olejku nałożone „na”, a nie „pod” krem będzie dodatkową warstwą chroniącą skórę przed mrozem. Wklep w nią kilka jego kropel i daj mu kilka minut na wsiąknięcie, po czym zbierz jego nadmiar chusteczką. 

KROK 5: Wklep krem pod oczy

Na wietrze i mrozie często lecą nam łzy, które mogą podrażniać delikatną skórę wokół oczu. Efekt? Czerwone, spierzchnięte plamki na dolnych powiekach. Dlatego oddzielny, supergęsty preparat pod oczy zimą jest konieczny. Możesz również zabezpieczyć tę okolicę warstewką kosmetycznej wazeliny.

KROK 6: Nałóż preparat z filtrem

Najlepiej mineralny. Tak, to prawda, zostawia na skórze białawą warstewkę, lecz zimą to jak najbardziej na plus! Skuteczniej niż filtr chemiczny obroni twoją skórę przed słońcem, które o tej porze roku operuje mocniej.

Wieczorna pielęgnacja

KROK 1: Oczyść skórę kremowym balsamem

Taki kosmetyk jest wystarczająco łagodny dla przesuszonej skory, a jednocześnie tłusty, superdokładnie zmywa więc z niej pozostałości ciężkich, zapychających pory produktów, które nałożyłaś rano. Zapobiegnie niedoskonałościom widocznym na skórze i zaskórnikom. 

KROK 2: Zrób piling

Aby usunąć przesuszone skórki, które lubią pojawiać się na brodzie czy skrzydełkach nosa, zimą regularnie wykonuj eksfoliację. Najlepiej delikatnym pilingiem enzymatycznym, który nie podrażni skóry tak jak piling z ziarenkami albo... olejkiem! Rozmasuj go dokładnie, koncentrując się zwłaszcza na łuszczących się miejscach – dzięki temu usuniesz nieestetyczne skórki. Dodatkowy bonus? Jeszcze więcej odżywienia!

KROK 3: Wmasuj lekkie, nawilżające serum

Zimą skóra chce pić. O tej porze roku nawilżających kosmetyków nie powinnaś nakładać na dzień (mogą „zamarznąć” na skórze), noc zatem to jedyna pora, gdy możesz zaspokoić jej potrzeby. Sięgnij po lekkie, kojące serum z kwasem hialuronowym.

KROK 4: Sięgnij po krem nawilżający

Najlepiej, aby miał żelową konsystencję. Dzięki temu dostarczy skórze niezbędną porcję nawilżenia, a przy tym nie rozleniwi. Przez noc uda się jej odbudować warstwę hydrolipidową. 

KROK 5: Nałóż maskę na noc

Dzięki niej twoja skora jeszcze lepiej przygotuje się do czekających ją wyzwań kolejnego mroźnego dnia, bo jej składniki wnikają głębiej i działają intensywniej. Jeśli masz skórę suchą, możesz maskę stosować naprzemiennie z kremem. W każdym innym wypadku wystarczy, że nałożysz ją 1–2 razy w tygodniu.

Zobacz też: Skin coaching - 10 przykazań pięknej i zdrowej skóry >>>

Kosmetyki z apteki - 10 hitów za kilka złotych >>>