Anna Borecka ma 43 lata, męża i 13-letnia córkę. Z wykształcenia prawniczka, pracuje w spółce logistycznej w Warszawie. Mieszka na Woli z rodziną i kotem rasy turecki van. Godziny pracy spędza przy biurku, dlatego w wolnym czasie stawia na ruch: jeździ na rowerze i ćwiczy pilates. Lubi chodzić do teatru i z pasją pochłania książki o latach międzywojennych.

KUSZĄCE USTA I SKÓRA BEZ ZMARSZCZEK

Najbardziej przeszkadzały mi coraz wyraźniejsze bruzdy koło ust i tworzący się drugi podbródek. Moje pełne usta straciły kształt i jeszcze te worki pod oczami... – mówiła Anna.

Pierwsza wizyta naszej bohaterki u dr. Kołodziejczaka rozpoczęła się od szczegółowej diagnozy. – Anna potrzebuje zabiegów, które przywrócą jej twarzy młodzieńczy wygląd. Po czterdziestce zaczyna się bowiem proces wiotczenia skóry, opadania owalu i tworzenia się tzw. chomików w linii żuchwy – wyjaśniał doktor. U Anny wyraźne były również bruzdy nosowo-wargowe, zmarszczki marionetki i mimiczne. Poprawy wymagały także skronie, usta i okolice oczu. Zabiegi w gabinecie rozpoczęły się od umieszczenia pod skórą nici Barb 4, które uniosły owal twarzy oraz poprawiły opadającą linię żuchwy. W skronie i bruzdy nosowo-wargowe lekarz wstrzyknął preparat z kwasem hialuronowym Princess Volume, a w zmarszczki wargowo-podbródkowe (marionetki) – Princess Filler. Niewielka ilość tego produktu została też podana w usta, aby przywrócić im jędrność i symetrię. Brodę zaś wymodelowano wypełniaczem z hydroksyapatytem wapnia Crystalys. Zabiegi sprawiły, że twarz Anny odzyskała piękny wygląd, a skóra gładkość.

Dzięki zabiegom medycyny estetycznej twarz Anny odzyskała właściwe proporcje i „trójkąt młodości”. Broda i żuchwa wyszczuplały, za to objętości nabrały policzki i skronie. Fot. Marcin Klaban

Spojrzenie pełne blasku

Kolejnym etapem była poprawa wyglądu okolicy oczu. – Problemem Anny były obrzęki i cienie pod oczami oraz wiotka skóra z wyraźnymi zmarszczkami mimicznymi – wyjaśniał doktor. Rozwiązaniem okazała się seria zabiegów mezoterapii, podczas których zastosowano preparat Light Eyes. To produkt świetnie nawilżający, wygładzający i rozświetlający okolice pod oczami. Zawarty w nim kwas hialuronowy poprawił jednocześnie jędrność wiotkiej skóry i wygładził drobne zmarszczki wokół oczu.

UŚMIECH, KTÓRY WSZYSTKO ZMIENIA

Nie uśmiechałam się nigdy zbyt szeroko, bo nie lubiłam swoich zębów. Teraz nie przestaję tego robić. Dziękuję – mówiła wzruszona Anna.

Podczas szczegółowej diagnostyki klinicznej (pomiary periodontologiczne, ocena zgryzu i zwarcia, badanie stawów oraz diagnostyka radiologiczna: zdjęcia RTG, pantomogram, tomografia komputerowa) okazało się̨, że Anna miała bardzo stłoczone górne zęby, problemy z ustawieniem ósemek i brak kilku zębów. Specjaliści zaplanowali dla niej leczenie ortodontyczne, implantologiczne, periodontologiczne i protetyczne. Dzięki założeniu aparatu stałego wyrównano ustawienie zębów. W tym czasie wykonano zabieg chirurgiczny usunięcia ósemek i wszczepienia implantów w miejsce brakujących zębów trzonowych. Po zdjęciu aparatu ortodontycznego wykonano odbudowę protetyczną zębów w postaci pełnoceramicznych koron i licówek, a uśmiech Anny stał się̨ perfekcyjny.

Leczenie odbywało się w warszawskiej klinice TRIO-DENT (www.triodent.com.pl) i było prowadzone przez członków Implant Masters Poland: dr Agnieszkę Laskus M.Sc. i dr. Jerzego Perendyka M.Sc., przy wsparciu dr Anny Widmańskiej-Grzywaczewskiej, specjalistki ortodontki. Fot. Marcin Klaban

ZŁOCISTE REFLEKSY I OBJĘTOŚĆ

Zmiana fryzury rozpoczęła się od nałożenia nowego koloru. Stylistka z salonu HR Studio Fryzur zaproponowała Annie połączenie złoto-miedzianego blondu z jaśniejszymi końcami. Dzięki temu odcień stał się niejednolity, bardzo plastyczny oraz wielowymiarowy. Znakomicie podkreślał także nowy, jasny i świeży koloryt cery. Następnie pasma, z natury lekko falujące, zostały skrócone przy twarzy i na całej długości wycieniowane. To dodało im lekkości i objętości, a także ułatwiło układanie.

Nie miałam pomysłu na fryzurę. Trzymałam się zwykle bezpiecznego, naturalnego brązu, ponieważ brakowało mi odwagi, by eksperymentować z kolorami – opowiadała Anna. Fot. Marcin Klaban

WIĘCEJ BLASKU

Na co dzień rzadko się maluję. Wyzwanie stanowi dla mnie zwłaszcza makijaż oczu, które z naturyc mam dość małe i wąskie – opowiadała Anna.

Makijażystka zaproponowała Annie make-up, który optycznie powiększy oczy. Najpierw rozświetliła okolice tuż pod linią oczodołu, na granicy kości policzkowej. Następnie nałożyła korektor pod dolną powieką. Brązowym opalizującym cieniem pociągnęła górną i dolną powiekę od środka oka aż do zewnętrznego kącika. Cień nieco roztarła. Rzęsy mocno wytuszowała w kącikach czarną maskarą.

2 W 1: BOTOKS W KREMIE Z KWASEM HIALURONOWYM

Rano wszystko robię w biegu. Potrzebuję więc kremu, który łatwo się nakłada i szybko się wchłania – mówiła Anna.

Anna od dawna szukała preparatu przeciwzmarszczkowego, który skutecznie zmniejszyłby bruzdy i linie mimiczne. Dlatego bardzo się ucieszyła z możliwości sprawdzenia kosmetyku BINGOSPA – Preparatu Botoks w kremie z kwasem hialuronowym używałam przez dwa tygodnie, stosując go co trzy dni jako bazę pod makijaż. Nakładałam go na całą twarz, omijając okolice oczu. Koncentrowałam się na wcieraniu kremu przede wszystkim w zmarszczki. Krem ma delikatną konsystencję, wygodny aplikator i bardzo dobrze się wchłania. Już po kilku użyciach zauważyłam, że twarz jest wygładzona i wygląda na wypoczętą – opowiada Anna. Joanna Szpakowska, ekspertka firmy BINGOSPA, dodaje: – Wszystkie uczestniczki metamorfoz bardzo pozytywnie wypowiedziały się o Botoksie w kremie BINGOSPA. Cieszy mnie, że nasze kosmetyki odpowiadają na potrzeby pań. Jestem przekonana, że stosowanie Botoksu w kremie pozwoli przedłużyć wspaniały efekt metamorfoz.

Masz małe oczy? Mocno tuszuj rzęsy w zewnętrznych kącikach. Fot. Marcin Klaban

JESIEŃ W KOLORZE BLUE

Nie noszę sukienek. Nie czuję się w nich dobrze i nie potrafię dobrać dla siebie właściwego fasonu. Potrzebuję porady profesjonalisty – mówiła Ania.

Ania ma figurę w kształcie litery H, zgrabne nogi i ładny biust, dlatego będą pasowały jej zarówno luźne, trapezowe i przewiązane w pasie sukienki, jak i bardziej dopasowane, eleganckie fasony – opowiadał stylista Grzegorz Bloch. Z nowej, jesiennej kolekcji QUIOSQUE wraz z jej koordynatorką, Ewą Kuźmicką-Grzegorczyk, wybrali modne w tym sezonie granaty, barwne printy i denimowe sukienki. Te kolory znakomicie harmonizują też z nowym odcieniem włosów Ani.

Fot. Marcin Klaban

Metamorfoza Anny - zobacz jak wyglądała PRZED I PO >>>