Właśnie teraz, kiedy jest ciepło i wilgotno, kleszcze są najbardziej aktywne, szukają żywicieli, którymi są głównie zwierzęta, zarówno dzikie, jak domowe. Są dla nich poważnym zagrożeniem ze względu na choroby, które przenoszą, zwłaszcza babeszjozę i boreliozę, a także anaplazmozę  i elrichiozę. Zdaniem parazytologów, specjalistów badających pasożyty, nawet co trzeci kleszcz może być nosicielem tych chorobotwórczych mikroorganizmów.

Czy pies, który mieszka w mieście i spaceruje tylko w miejskim parku, może złapać kleszcza?

Niestety, tak. Jeszcze kilka lat temu kleszcze w mieście były rzadkością. Dziś zdarzają się bardzo często w miejskich parkach, na skwerach i trawnikach. Są też w przydomowych ogrodach i na działkach. Szczególnie lubią tereny wilgotne i takie, gdzie graniczą różne rodzaje roślinności: skraj lasu czy łąki, obrzeża parkowych ścieżek, ogrodowe rabaty.

Podobno kleszcze atakują głównie psy, które mają długą sierść. Czy tak jest rzeczywiście?

Psy z długą sierścią częściej trafiają do gabinetów weterynaryjnych z objawami choroby odkleszczowej, bo w takiej sierści trudniej dostrzec intruza i usunąć go, zanim zdąży zarazić. Ale kleszcze są równie niebezpieczne dla zwierząt z krótką, jak i długą sierścią.

W sprzedaży jest wiele różnych środków zabezpieczających zwierzęta przed kleszczami. Które z nich wybrać?

Popularne i uniwersalne są krople zakrapiane na skórę zwierzęcia. Zabezpieczają przed kleszczami do 4 tygodni. Dłużej działają obroże zawierające substancje przeciw kleszczowe (4–8 miesięcy), ale mogą nie działać skutecznie u psów z długą lub gęstą sierścią. Dostępne są też tabletki w formie smakołyków. Chronią przed kleszczami 1–3 miesiące. Przed ich podaniem radzimy skonsultować się z lekarzem weterynarii, bo są niewskazane dla starszych i chorych zwierząt.

A czy to prawda, ze ukąszenie kleszcza kotom nie szkodzi, bo nie chorują na babeszjozę?

U nas w kraju babeszjozy kociej się nie stwierdza. Niestety, kleszcze przenoszą mykoplazmozę i anaplazmozę, choroby niebezpieczna szczególnie dla kotów z obniżoną odpornością. Dlatego właściciele kotów powinni pamiętać o regularnym zabezpieczaniu pupili przeciw kleszczom.

Jak poznać, ze pies jest zarażony? Co wtedy robić?

Pierwszym sygnałem jest brak apetytu i apatia. Może pojawić się wysoka gorączka (powyżej 39°C), bladość błon śluzowych, ciemny mocz przypominający barwą herbatę. Jeśli zaobserwujemy takie objawy u swojego pupila, musimy zgłosić się jak najszybciej do lekarza weterynarii. W leczeniu babeszjozy liczą się dosłownie godziny. Choroba rozwija się błyskawicznie, niszczy czerwone krwinki, uszkadza wątrobę, nerki. Jeśli będziemy zwlekać, zwierzę może nawet nie przeżyć.