Tekst: Agnieszka Rakowska

 

Drapak dla kota pomysłem na biznes

Pomysł na biznes przyszedł do mnie na czterech łapach, a były to łapy mojego kota Luisa, którego przygarnęłam ze schroniska. Chciałam mu kupić śliczny drapak, koniecznie z tektury falistej, bo to jest to, co koty kochają najbardziej. Tektura przyciąga je jak magnes. Szukałam i nie znalazłam  – opowiada Marta Pietrusiak, założycielka firmy myKotty. - Lubię się otaczać pięknymi przedmiotami, a przy tym jestem maniakalną perfekcjonistką, dlatego nad pierwszym projektem drapaka pracowałam osiem miesięcy – przyznaje Marta. Tak powstały LUI i VIGO – kocie meble, jakich jeszcze nie było. Po pierwsze – wyróżniały się nowoczesnym designem i mogły się stać ozdobą każdego salonu. Po drugie – idealnie wpasowały się w potrzeby kota. – To perfekcyjnie zaprojektowane ergonomiczne miejsca do spania, drapania i zabawy – uznała Marta.

drapak-dla-kota
Zdjęcie: ​ASAMI ZENRI-GIGGLYCATS.blogspot.com/ MYKOTTY

 

Postawiłam wszystko na jedną kartę

– Przyznaję: projektując pierwszy drapak, nie myślałam, żeby na tym zarabiać. Miałam wówczas własną firmę, projektowałam biżuterię. Uznałam jednak, że trzeba iść za ciosem. Biżuteria poszła w odstawkę, postawiłam na koci interes – śmieje się Marta. Przez kilka miesięcy trwało szukanie polskiego producenta, który spełniłby oczekiwania Marty co do jakości produkcji. – Dziś współpracuję z zakładem dysponującym  linią automatyczną, ale wykończenie produktów odbywa się ręcznie, bo zależy mi na dopieszczeniu każdego detalu  –  podkreśla Marta Pietrusiak. Projektantka wysłała kilka egzemplarzy drapaków do Kate Benjamin, amerykańskiej kociej guru prowadzącej portal Hauspanther. – Guru się zachwyciła, wrzuciła na stronę zdjęcia oraz przychylną recenzję i nagle zaczęły do mnie spływać zamówienia ze świata! Nie przypuszczałam, że moja marka stanie się globalna – cieszy się Marta.

drapak-dla-kotów
​ASAMI ZENRI-GIGGLYCATS.blogspot.com/ MYKOTTY

 

Koci sukces

Polski rynek docenił myKotty dopiero, kiedy świat „wydrapał” Marcie Pietrusiak sukces, choć już w 2012 roku polska branżowa prasa okrzyknęła kocie meble „innowacją miesiąca”. Nie kupi się ich byle gdzie. – Zależy mi na obecności w miejscach, gdzie design jest częścią biznesu – mówi Marta. Meble myKotty są wyłącznie w sklepie internetowym oraz w dobrych sklepach zoologicznych w Polsce, Europie, Australii, Japonii czy USA. – Zaprzyjaźniony ze mną sklep Hubuform pracuje nad otwarciem naszego showroomu w Warszawie, gdzie będzie można dotknąć mebli myKotty – zdradza plany Marta. Pukało do jej drzwi też kilku prywatnych inwestorów, ale biznes kręci się tak dobrze, że Marta już nie potrzebuje wsparcia. Zwłaszcza że jej nowy projekt – składany domek dla kotów – stał się hitem.

drapaki-dla-kota
​ASAMI ZENRI-GIGGLYCATS.blogspot.com/ MYKOTTY