Nowojorski psycholog w 1997 roku przeprowadził badanie, w którym nieznajomi musieli odpowiedzieć sobie na 36 wcześniej przygotowanych pytań. Następnie przez 4 minuty nieprzerwanie wpatrywali się sobie w oczy. Czy udało im się w sobie zakochać? Tak! Mało tego, po niespełna półrocznym związku wzięli ślub. Teorię Arthura Arona sprawdzono i udokumentowano na YouTube. Do badania zaproszono pary, które za zadanie miały wpatrywać się sobie w oczy przez 4 minuty. Jak zareagowali uczestnicy? Sprawdź sama!

Te 4 minuty, pokazane w filmie, budują więź. Odkrywamy nasze uczucia wobec siedzącej naprzeciw osoby. Sprawiają, że rodzą się w nas emocje prowadzące do zainteresowania, zauroczenia, a nawet zakochania. Jest to na tyle intymne doświadczenie, że możemy wzbudzić w sobie namiętność i pożądanie. Głównie chodzi o to, aby dwóch ludzi otworzyło się na siebie, chciało nawiązać więź. Jednak, żeby od pożądania przejść do miłości, odpowiedzenie na 36 pytań jest kluczowe. Dowiadujemy się o nieznajomym tylu rzeczy, ilu możemy nie dowiedzieć się będąc w kilkuletnim związku. Pytania odnoszą się do wszelkich sfer życia od pytań o rodzinę aż po ulubiony program telewizyjny. Od badania Arthura minęło ponad 20 lat, ale nie zmienia to faktu, że dalej pojawiają się pary testujące ta teorię i zakochujące się w sobie. Pokazuje to, że teoria zakochania w 4 minuty działa!

Jeżeli jesteś w długoletnim związku, spróbuj tego testu ze swoim partnerem. Możesz dowiedzieć się czegoś, czego wcześniej nie wiedziałaś. Badanie przeprowadzone na realnych parach ze stażem, może owocować w silniejsze działanie. Jest to dobry sposób, aby nie tylko wzbudzić uczucia, ale odświeżyć emocje i romantyczność u tych par, które mają długoletni staż. W życiu codziennym często zapominamy, jak ważna jest rozmowa.  Dlatego warto poświęcić czas na dyskusję i spróbować odpowiedzieć wspólnie na przygotowane przez Arthura Arona pytania.