Moc jest w nas

Dorastały w miejscach, które trudno znaleźć na mapie: Wędrynia, Stary Gieląd, Tworków. I to te miejscowości dały im siłę, wiarę w siebie. „W mojej wsi na Mazurach ludzie żyli bliżej siebie, częściej rozmawiali, wszystkie dzieci bawiły się razem” – opowiada Agnieszka Sienkiewicz. Ania Wyszkoni pamięta, że bez strachu wędrowała do koleżanki na drugi koniec wsi. I czuła się bezpiecznie. Ewa Farna podkreśla, że jej Zaolzie to świat prostych zasad opartych na Dekalogu, a wychowanie wśród mniejszości polskiej dało jej coś bezcennego: przynależność do wspólnoty. Dzisiaj z powodzeniem mogłyby się podpisać pod słowami przeboju Dawida Podsiadły „Małomiasteczkowy”. Nie mają kompleksów, z dumą mówią o swoich rodzinnych stronach. Coś niezwykłego jest w lokalnych społecznościach. I w babskich grupach tam działających. Piszemy o nich w reportażu „Kobieca sztama. Razem mamy moc!”. Lole Rozbójniczki z Olsztyna, dziewczyny z Lesznowoli oraz wrocławianki związane ze szkołą szycia Róża Rozpruwacz wiedzą, że w grupie tkwi niewyobrażalna siła. Razem łatwiej przetrwać trudności, zrobić coś dobrego dla siebie i innych. Warto odpuścić część swoich obowiązków, by w planie tygodnia wykroić godzinę, dwie dla siebie.
I tego się trzymajmy!