Wakacje to stan umysłu

Znacie to? Mozolne wyszukiwanie ofert wczasów, hoteli. Kombinowanie, skąd wziąć na to pieniądze. Przedurlopowe szaleństwo w pracy (bo przecież jeste- śmy niezastąpione). No i wreszcie wyjazd. Wyczekane dwa tygodnie, które mijają zdecydowanie za szybko. I co dalej? Wakacje się już skończyły? Przecież lato trwa nadal. Korzystajmy z niego, bo jak się okazuje, w domu może być równie dobrze, jak w kurorcie. Nawet lepiej. Dziś w „Claudii” gościmy wielbicielki domowych wczasów. Czytając ich podpowiedzi, zamarzyłam o takiej właśnie formie odpoczynku. Żeby wreszcie mieć czas dla siebie, przestać się spieszyć, rozejrzeć po okolicy, odetchnąć, spojrzeć na codzienność z innej strony. Sprawić, by wakacje stały się stanem umysłu i zamieszkały w nim na zawsze. Ideał? Może. Ale na taki ideał może sobie pozwolić każda z nas.