Na tej diecie sięgasz po produkty, na które masz ochotę, nie liczysz kalorii, nie jesz tego, co ci nie smakuje. I nie tyjesz! Jedzenie intuicyjne, określane też jako dieta mindful to jeden z najważniejszych trendów żywieniowych w tym roku. To dieta, która najpełniej zaspokaja indywidualne potrzeby każdego organizmu i pomaga utrzymać nie tylko prawidłową wagę - ale również zachować zdrowie. Na czym polega jedzenie intuicyjne? Najłatwiej przyrównać ten system do sposobu odżywiania się ludzi pierwotnych albo zwierząt. Choć w ich świecie nie funkcjonuje pojęcie diety odchudzającej, zwierzęta nie mają problemu z otyłością i nie chorują (dopóki pozostają w swoim naturalnym środowisku i nie mają styczności z zanieczyszczeniami i innymi negatywnymi skutkami cywilizacji). 

Dieta intuicyjna - na czym polega jej fenomen?

Dieta intuicyjna to jedyny system odżywiania, który nie jest wymyślony przez człowieka, bo opiera się na tym, co podpowiada instynkt. A ten, jeśli tylko działa prawidłowo i nie jest zagłuszony przez niezdrowe nawyki, będzie twoim najlepszym doradcą w kwestiach odżywiania. Niestety, w drodze ewolucji i przy okazji kolejnych zdobyczy cywilizacyjnych, przestaliśmy go słuchać i straciliśmy umiejętność jedzenia w zgodzie z intuicją. Zdaniem zwolenników odżywiania intuicyjnego, nie jest jednak za późno na to, by odzyskać zdrową relację z jedzeniem. W jaki sposób obudzić uśpiony instynkt i nauczyć się słuchać własnego organizmu? Oto kilka zasad​, które w tym pomogą.

1. Zrezygnuj z wszystkich diet

W jedzeniu intuicyjnym nie ma miejsca na żadne z góry ustalone jadłospisy, ani liczenie kalorii. Dlaczego? Z kilku powodów. Przede wszystkim stosowanie coraz to nowych diet, to prosta droga do rozregulowania metabolizmu. Jeśli przez jakiś czas odżywiasz się bardzo restrykcyjnie, metabolizm zwalnia - a gdy chcesz wrócić do "normalnego" jedzenia po diecie, nie radzi sobie z większą ilością kalorii. Może to również działać w drugą stronę. Jeśli spożywasz zbyt mało kalorii w stosunku do zapotrzebowania na energię, twój organizm przygotowuje się na niedobór - i gromadzi tkankę tłuszczową "na zapas". Więc choć jesz bardzo mało, nie masz szans na zmniejszenie wagi. 

Osoby, które bez przerwy są "na diecie" często wpadają też w pułapkę efektu jo-jo. Najpierw odmawiają sobie jedzenia, a gdy tylko uda im się zrzucić kilka kilogramów, postanawiają zrekompensować sobie tygodnie wyrzeczeń. Potem znów pojawiają się wyrzuty sumienia i... kolejna dieta. W efekcie organizm zaczyna błędnie odbierać sygnały dotyczące głodu i sytości.   

2. Jedz tylko wtedy, gdy czujesz głód

Często jemy ze względów towarzyskich (kolacja ze znajomymi), z nudów (chipsy do filmu wieczorem), z łakomstwa albo - co gorsza - zajadamy stres i inne negatywne emocje. Skrajnym przypadkiem takiej reakcji na problemy jest tzw. jedzenie kompulsywne - czyli nagłe, niekontrolowane napady objadania się, pomimo, że nie czujemy głodu. Koncepcja jedzenia intuicyjnego zakłada, że sięgamy po nie tylko i wyłącznie wtedy, gdy jesteśmy głodni. Wbrew pozorom, nie tak łatwo jest jednak odróżnić prawdziwy głód od innych czynników, które zachęcają nas do jedzenia. Jeśli przez dłuższy czas odżywiasz się nieregularnie - lub stosujesz kolejne diety odchudzające, ośrodki odpowiedzialne za uczucie sytości i głodu mogą nie działać prawidłowo. Potrzeba czasu, by wprowadzić regularny sposób odżywiania się i nauczyć się odróżniać głód od zachcianek czy zwykłego apetytu. 

3. Wsłuchaj się w organizm

Warto jednak pamiętać o tym, że zachcianki nie zawsze są złe. Jeśli czasami, nie wiedzieć czemu, dopada cię ochota na określone produkty, nie ignoruj takich sygnałów. Mogą one oznaczać, że w twoim organizmie brakuje pewnych witamin lub składników. Masz ochotę na świeżo wyciskany sok z cytrusów? Być może potrzebujesz więcej witaminy C. Zjadłabyś kawałek gorzkiej czekolady? Może ci brakować magnezu. Naucz się odczytywać takie sygnały i... postępuj zgodnie z tym, co ci podpowiada organizm. Dotyczy to też sygnałów negatywnych. Jeśli coś ewidentnie ci nie smakuje - lub po zjedzeniu określonych produktów czujesz się ciężka, masz wzdęcia albo inne dolegliwości pokarmowe - to znak, że lepiej z czegoś zrezygnować.

A co z nagłą ochotą na coś słodkiego? Jeśli twój organizm domaga się większej ilości cukru, to znak, że nie jest jeszcze gotowy na jedzenie intuicyjne. Twój instynkt pracuje prawidłowo tylko wtedy, gdy sięgasz po produkty nieprzetworzone, nie zawierające cukru ani żadnych innych "polepszaczy smaku". Jeśli przyzwyczaisz go do niezdrowego jedzenia, nie będzie zbyt mądrym doradcą. Dlatego zanim zaczniesz słuchać swojego organizmu, naucz go prawidłowych nawyków i...

4. ...zrezygnuj z żywności wysoko przetworzonej

Serwując sobie wysoko przetworzone produkty lub bardzo skomplikowane posiłki, nie jesteś w stanie odróżnić tego, co dla ciebie dobre, a co może szkodzić. Oznacza to znaczne uproszczenie codziennego menu - a nawet pewnego rodzaju detoks od posiłków, które obecnie spożywasz. Na cenzurowanym powinny się znaleźć wszystkie produkty z dużą zawartością cukru i najróżniejszych "polepszaczy smaku", jedzenie wysoko przetworzone (np. słone przekąski, makarony, produkty mączne, zawierające tłuszcze trans albo mleko w proszku) otaz jedzenie z dużą ilością konserwantów i długim terminem przydatności do spożycia.

5. Jedz prosto

Na pewno nie raz słyszałaś o tym, że dieta powinna być maksymalnie urozmaicona, a posiłki zbilansowane. To prawda, ale bardzo skomplikowane potrawy zakłócają działanie instynktu, więc na czas budzenia go, najlepiej z nich zrezygnować. Zacznij od uproszczenia menu. Nie łącz ze sobą różnych rodzajów mięsa, ani mięsa z jajkami lub rybami. Stawiaj na posiłki z dużą ilością surowych warzyw i owoców, a te ostatnie jedz jako osobny posiłek (a nie jako deser zaraz po obiedzie). Jedz każdy produkt po kolei, w całości i nie mieszaj go z innymi. Nie podkręcaj smaku przyprawami, ani innymi "dodatkami". Nie wyciskaj, nie blenduj - ani nie przetwarzaj pokarmów - przynajmniej w okresie "budzenia" instynktu. Później możesz już sobie pozwolić na taką obróbkę. Spełniając te warunek wracasz do naturalnego sposobu odżywiania sprzed wieków.

6. Przestań jeść, gdy jesteś syta

Informacja o tym, że jesteś najedzona dociera do mózgu po około 20 minutach. Często więc nie przestajemy jeść, choć nasz organizm jest już syty - i w efekcie zjadamy znacznie więcej niż powinniśmy. Dlatego ważne jest, by jeść powoli, starannie przeżuwając każdy kęs. Wówczas informacja o tym, że jesteś najedzona ma szansę dotrzeć do mózgu na czas. By nie jeść zbyt dużo, nie narzucaj sobie również zasady, że przerwa między posiłkami powinna wynosić zawsze tyle samo (np. co najmniej trzy godziny). W takiej sytuacji podświadomie najadasz się na zapas.

7. Nie dziel jedzenia na „dobre” i „złe”

Eksperymentuj. Nie kieruj się ogólnie przyjętymi zasadami, czy nabytymi w przeszłości przekonaniami, że jakieś produkty są tuczące lub ciężkie, a inne bardzo dobre dla zdrowia. Czasami unikamy niektórych pokarmów, bo wynieśliśmy z domu taki nawyk lub wynika to z ograniczeń kulturowych. Odżywiając się intuicyjnie, odrzucamy wszystkie ograniczenia i stereotypy. Zamiast tego, sięgaj po produkty, na które ma ochotę twój organizm - i próbuj nowych rzeczy. 

--

Zobacz też: TOP 9 - najlepsze diety na nowy rok >>>

9 sposobów, by schudnąć w nowym roku >>>