Na te pytania odpowiedzieli eksperci z PlanujemyWesele – portalu ślubnego  z katalogiem usług.

Ślub poza USC i świątynią?

Pary coraz częściej interesują się możliwością zawarcia związku małżeńskiego na prawie konkordatu – poza parafią. Spowodowane jest to najczęściej chęcią zorganizowania ślubu w plenerze, co w przypadku ślubu cywilnego jest możliwe od 1 stycznia 2015 r., przy dopełnieniu stosownych formalności i wniesieniu opłaty w kwocie 1000 PLN. A co ze ślubem kościelnym?

Zawarcie małżeństwa konkordatowego poza murami kościoła możliwe jest wtedy, gdy małżonkami mają stać się katolik z niekatolikiem, i ten drugi nie zgadza się na ślub w kościele katolickim. Druga strona może wówczas ubiegać się o stosowną dyspensę. Razem wybierają jedną z publicznych form zawarcia małżeństwa: w urzędzie stanu cywilnego, przed ministrem niekatolickim lub w gronie rodzinnym w formie religijnej, pod warunkiem, że złożenie przysięgi dokona się w obecności świadków, którzy będą mogli publicznie poświadczyć o fakcie zawarcia małżeństwa.

Prawo kanoniczne stanowi: „Małżeństwo między katolikami lub między stroną katolicką ochrzczoną winno być zawierane w kościele parafialnym, w innym kościele lub kaplicy może być zawierane za zezwoleniem ordynariusza miejsca (biskupa) lub proboszcza” (kan. 1118). Wnioskować z tego zapisu można, że istnieje furtka do tego, aby narzeczeni mogli złożyć przysięgę na przykład w ulubionym lesie czy nad jeziorem. Episkopat wydał specjalne stanowisko dotyczące ślubów zawieranych poza kościołem lub kaplicą, zaznaczając wyraźnie, że taka możliwość zarezerwowana jest tylko dla wyjątkowych przypadków. „Troską Kościoła jest, aby celebracja sakramentu małżeństwa poza miejscem świętym nie stała się normą powszechną, a nawet nie dopuszcza się, aby mogli decydować o tym sami duszpasterze, np. proboszcz. Dlatego celebracja sakramentu małżeństwa poza kościołem wymaga zgody ordynariusza miejsca”.

Katolicki ślub poza murami kościoła

Jeżeli narzeczeni, obydwoje będący katolikami, są zdeterminowani, aby ubiegać się o taką zgodę, w pierwszej kolejności powinni udać się do proboszcza parafii, w której chcieliby zorganizować ślub. Dużo łatwiej będzie przedstawić swoją prośbę, jeśli para ma zaprzyjaźnionego księdza lub duchownego w rodzinie. Z pomocą proboszcza przygotowywany jest wniosek do kurii, bo tylko biskup może udzielić dyspensy potrzebnej do zawarcia małżeństwa poza obiektem sakralnym. Prośba powinna zawierać rzeczowe argumenty przemawiające za tym, że ślub w plenerze czy innym wymarzonym miejscu to nie kwestia wymysłu pary, ale potrzeba dyktowana głębszymi powodami. Uzyskanie takiej zgody jest zazwyczaj bardzo trudne, proponowane są też kompromisowe rozwiązania, np. ślub przy polnej kapliczce w pobliżu parafii.

Kościół wymaga, aby wyznaczony kapłan w jego imieniu stał się świadkiem urzędowego małżeństwa. To, co jednak bardzo istotne i konieczne do zawarcia małżeństwa poza murami kościoła, to udzielenie młodej parze błogosławieństwa: „Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela (Mt 19,6). Małżeństwo przez was zawarte ja powagą Kościoła katolickiego potwierdzam i błogosławię w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”.

Ślub z… pełnomocnikiem

W przypadku ślubu cywilnego, według Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego w Polsce istnieje  możliwość zawarcia związku małżeńskiego bez osobistego stawiennictwa jednej ze stron. Narzeczoną lub narzeczonego zastępuje wówczas wyznaczony pełnomocnik. [Podstawa prawna: uchwała (7 sędziów SN z dnia 8 czerwca 1970 r., III CZP 27/70, OSNCP 1971, nr 1, poz. 2)]. Przy czym każda sprawa rozpatrywana jest indywidualnie, a powody usprawiedliwiające konieczność zawarcia małżeństwa przez pełnomocnika nie są jasno sprecyzowane. Jakich sytuacji może to dotyczyć? Na przykład, gdy jedno z narzeczonych jest obłożnie chore i wymaga hospitalizacji w sterylnych warunkach lub nie ma możliwości powrotu do kraju (np. służąc na wojnie). Wniosek rozpatruje sąd rodzinny w postępowaniu nieprocesowym. Jeżeli wyrok jest pozytywny, można sporządzić pełnomocnictwo w postaci aktu notarialnego.

W kościele rzymskokatolickim pełnomocnictwo upoważniające do udzielenia sakramentu powinno być podpisane przez osobę go udzielającą, a także przez proboszcza lub ordynariusza miejsca, w którym dokument jest wystawiany. Według prawa kanonicznego pełnomocnikiem może być osoba „zdolna do aktu ludzkiego", przy czym nie ma tu żadnych zastrzeżeń co do wyznania.

Ślub kościelny bez duchownego

W kościele rzymskokatolickim, choć „sami małżonkowie jako szafarze łaski Chrystusa udzielają sobie nawzajem sakramentu małżeństwa, wypowiadając wobec Kościoła swoją zgodę” (nr 1623), to „prezbiter (lub diakon), który asystuje przy obrzędzie zawarcia małżeństwa, przyjmuje zgodę małżonków w imieniu Kościoła i udziela błogosławieństwa Kościoła” (Katechizm Kościoła Katolickiego, nr 1630).

Prawo zezwala też na to, aby biskup diecezjalny, po uzyskaniu pozytywnej opinii Konferencji Episkopatu i zezwolenia Stolicy Apostolskiej, mógł delegować świeckich do asystowania małżeństw. (Obrzędy sakramentu małżeństwa, nr 25; por. Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 1112). Kodeks Prawa Kanonicznego daje też warunkowe przyzwolenie na zawarcie małżeństwa w obecności jedynie dwóch świadków zwykłych, bez świadka urzędowego (duchownego). Zapis ten dotyczy sytuacji, gdy któreś z narzeczonych jest zagrożone śmiercią, a także wtedy, gdy istnieje ryzyko, że świadek urzędowy (duchowny lub świecki) przez co najmniej miesiąc będzie nieosiągalny lub nie będzie można do niego dotrzeć. Te dwie okoliczności pozwalają na złożenie przysięgi małżeńskiej jedynie w obecności dwóch świadków zwykłych (por. Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 1116).

Bierzmowanie – wskazane, ale nie konieczne do ślubu

Kościół rzymskokatolicki wskazuje, że mając na względzie dobro życia duchowego, lepiej by było, gdyby wierny, zanim złoży przysięgę małżeńską, przyjął sakrament bierzmowania. W Kodeksie Prawa Kanonicznego możemy przeczytać: „Katolicy, którzy nie przyjęli jeszcze sakramentu bierzmowania, powinni go przyjąć przed zawarciem małżeństwa, gdy jest to możliwe bez poważnej niedogodności” (KPK, kan. 1065 § 1). Ponieważ jednak według doktryny kościoła nie jest on konieczny do zbawienia, w wielu parafiach duchowni go nie wymagają. Niestety, zdarza się, że miejsce mają sytuacje na pograniczu „szantażu”, gdzie niezorientowani w przepisach narzeczeni doznają wielu przykrości, słysząc odmowę umówienia terminu ślubu. Wielu duszpasterzy zachęca do przyjęcia bierzmowania, nauczając, że warto uzyskać wszystkie dostępne sakramenty.

--------------------

Artykuł powstał dzięki wiedzy i doświadczeniu zespołu portalu ślubnego z katalogiem usług – PlanujemyWesele, który wspiera narzeczonych poradami i inspiruje ich już od 10 lat.