Rano

przygotuj się na cały dzień

Weź naprzemienny prysznic

Podczas porannej kąpieli polewaj nogi na przemian ciepłą i zimną wodą. – Taki masaż sprawia, że żyły kurczą się i rozkurczają, dzięki czemu ich ściany stają się elastyczniejsze. A im są sprężystsze, tym mniejsze ryzyko dolegliwości – mówi dr n. med. Cezary Pszenny, flebolog.

Zrób sobie koktajl z diosminą

Żeby wzmocnić naczynia żylne, każdego ranka możesz stosować diosminę. – To pochodna flawonoidów. Wpływa na uszczelnianie i zwiększenie napięcia śródbłonka naczyniowego, czyli tkanki żylnej. Dzięki temu nie rozciąga się ona tak łatwo – wyjaśnia flebolog. Ostatnio pojawiła się diosmina w proszku. Miarkę dodajesz do porannego koktajlu, np. z grejpfruta, pomarańczy, banana i soku z cytryny. Pyszne!

Włóż specjalne podkolanówki

Podkolanówki i pończochy uciskowe to zdaniem naszego eksperta najskuteczniejsza profilaktyka przeciw żylakowa. Wkładasz je rano po kąpieli i pracują cały dzień. Wymasowują zalegającą krew z żył, dzięki czemu wieczorem nie masz wrażenia, że ciągniesz za sobą ołowiane kule. Latem lepsze będą podkolanówki niż pończochy. Kupisz je w aptece, kosztują około 100 zł. Wystarczą takie, które mają pierwszą klasę ucisku.

W pracy

możesz robić proste ćwiczenia

Trenuj, siedząc przy biurku

Siedzenie przez kilka godzin wyłącza tzw. pompę mięśniową, która usprawnia przepływ krwi w żyłach. Bez pompy, czyli skurczów mięśni łydki, krew zalega w żyłach i powstają obrzęki. Zatem gdy jesteś zmuszona do siedzenia, wykonuj choćby dyskretną gimnastykę. – Prostujemy nogę i poruszamy stopą: palce w górę, palce w dół. 10–15 takich ruchów powoduje, że wypompowujemy całą krew zalegającą w łydce – przekonuje dr Pszenny. – Korzystajmy z każdej okazji, żeby wstać zza biurka, przejść się korytarzem, wejść i zejść po schodach. Choć to drobne aktywności, gdy powtarzamy je codziennie, nabierają kluczowego znaczenia – dodaje ekspert.

Używaj podnóżka lub hamaka

Dwa gadżety pod biurko, w które warto zainwestować: podnóżek i mini hamak. Gdy opierasz stopy na podnóżku, siedzisko krzesła mniej uciska cię pod kolanami. Krążenie jest lepsze, a nogi mniej się męczą. Najlepiej, żeby podnóżek miał regulowaną wysokość i różne kąty nachylenia. Nowocześniejszym rozwiązaniem jest mini hamak. Mocujesz go do nóg biurka na takiej wysokości, by było ci wygodnie. Gdy czujesz mrowienie albo rozpieranie w nogach, wyciągasz je pod biurkiem i opierasz na hamaku. To dla nich super relaks.

Na lunch zjedz kaszę z warzywami

Kondycja twoich nóg zależy również od tego, co jesz. Na obiad najlepsza będzie kasza skropiona olejem lub oliwą i gotowane warzywa. Kasze pełnoziarniste kryją w sobie błonnik, który zmniejsza ryzyko wystąpienia żylaków. Dużo tego cennego składnika mają też warzywa. Natomiast oleje zmniejszają ryzyko powstawania stanów zapalnych w naczyniach. Do pracy warto zabrać też świeże owoce. Najlepiej jagody, jeżyny, wiśnie, czereśnie albo maliny. Są cennym źródłem flawonoidów, które wzmacniają ściany żył.

Zabierz buty na zmianę

Jeśli obowiązuje cię dress code i musisz chodzić do pracy w pantoflach na obcasie, koniecznie noś z sobą wygodne buty na zmianę. Możesz je włożyć, gdy siedzisz przy biurku i stopy masz ukryte. Noś je również w drodze do i z pracy. W ten sposób uda ci się uniknąć bolesnych skurczów mięśni i wielu innych problemów, takich jak deformacje stóp. Zmęczone, ciężkie nogi, to kobiecy problem. Winne są estrogeny, im ich więcej, tym gorzej dla naszych żył.

Wieczorem

daj nogom wypocząć

Odetchnij ze stopami w górze

Jeśli masz tylko chwilę na relaks, po powrocie z pracy połóż się na wznak na podłodze lub łóżku. Unieś wyprostowane nogi i oprzyj je o ścianę. Wystarczy kilka minut, by dzięki siłom grawitacji odpłynął nadmiar nagromadzonej w nich krwi. Wybierz się na spacer albo na basen. Byłoby idealnie, gdyby udało ci się to chociaż raz, dwa razy w tygodniu. – Na ciężkie, zmęczone nogi zalecam przede wszystkim pływanie. W wodzie ciało układa się w poziomie, a to dla układu żylnego wielka ulga. Dobre są też spacery i rekreacyjna jazda na rowerze – mówi nasz specjalista. Przygotuj domowe jacuzzi. Do wody dolej przestudzony odwar z kasztanowca, który pomaga obkurczyć naczynia krwionośne. Jeśli nie masz czasu gotować ziół, wystarczy sól kuchenna plus kilka kropli olejku, np. lawendowego albo cytrynowego. Zadziałają odświeżająco.

Zrób sobie masaż chłodzący

Najlepiej wykonać go dłońmi. Od kostek w kierunku pachwin. Do masażu zamiast codziennego balsamu wykorzystaj specjalistyczny żel. Wybierając preparat, szukaj w składzie nie tylko chłodzącej mięty i kamfory, lecz także leczniczych wyciągów z arniki, miłorzębu czy kasztanowca. Możesz wypróbować również preparat z heparyną. – To substancja, która wpływa na właściwości krwi. Krew w żyłach lepiej krąży, bo nie zbija się w tzw. czopy, ale nie ma to związku z jej krzepliwością – tłumaczy dr Cezary Pszenny.

Obejrzyj komedię i śmiej się jak dziecko

Naukowcy z Wielkiej Brytanii stwierdzili, że mamy lepsze krążenie w nogach, gdy się śmiejemy. Ma to związek z tym, że śmiech stymuluje przeponę, która pobudza obieg krwi. Zbadali nawet, że przy żylakach terapia śmiechem może być skuteczniejsza od leczenia ultradźwiękami. Zatem jeśli chcesz wieczorem coś obejrzeć, to tylko dobrą komedię!

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "Claudia" (08/19)