Problemy z erekcją

Co trzeci mężczyzna po 50. ma zaburzenia erekcji. To normalne, bo w tym wieku znacznie spada produkcja testosteronu, hormonu odpowiedzialnego za sprawność seksualną. Na spadek testosteronu wpływają też silny stres oraz nieleczona depresja. Gdy twój mężczyzna zaczyna mieć problemy z erekcją, przede wszystkim bądź wyrozumiała i podejdź do sprawy jak do każdego problemu zdrowotnego. Namów partnera na wizytę u endokrynologa. Bardzo możliwe, że po zastosowaniu leczenia hormonalnego wszystko wróci do normy. Trzeba też wykluczyć inne problemy zdrowotne, takie jak: wysoki cholesterol, nadciśnienie, cukrzyca, przerost prostaty. Jeśli po badaniach poważne choroby zostaną wykluczone, trzeba po prostu zmienić tryb życia. Wrogami erekcji są brak ruchu, złe odżywianie, palenie papierosów, nadużywanie alkoholu. Dobrze jest narzucić sobie dyscyplinę przynajmniej półgodzinnego szybkiego spaceru codziennie i przejście na dietę śródziemnomorską. I jeszcze jedna praktyczna rada. Panowie, którzy mają kłopoty z potencją, dobrze wiedzą, że najlepiej kochać się nad ranem. Wtedy poziom testosteronu jest najwyższy w ciągu doby. A co z lekami i suplementami na potencję? Na rynku jest ich coraz więcej, ale nie można brać ich samowolnie (a już na pewno nie takie, które pochodzą z niepewnego źródła, np. kupowane w internecie leki czy suplementy niezarejestrowane w Polsce). Zanim twój partner zacznie przyjmować lek czy suplement, niech skonsultuje się z lekarzem. Niektórych z tych środków nie powinno się stosować w razie współistnienia takich chorób, jak niewydolność wątroby, niedociśnienie czy nadciśnienie tętnicze. Mogą one też wchodzić w interakcje z innymi lekami przyjmowanymi na stałe. Warto to sprawdzić.

Suchość pochwy

To z kolei najczęstsza dolegliwość kobieca, która odbiera dojrzałym parom radość z seksu. Po menopauzie stężenie estrogenów (odpowiedzialnych właśnie za produkcję śluzu w pochwie) jest bardzo niskie, przez co kobiety odczuwają suchość. Często więc unikają współżycia, bo jest ono dla nich bolesne. Na suchość pochwy wpływają też: tryb życia, stres, zażywanie niektórych antybiotyków, antydepresantów, leków przeciwalergicznych, antykoncepcja hormonalna oraz przebyta chemioterapia czy radioterapia. Suchość pochwy może być sygnałem pojawienia się infekcji bakteryjnej lub grzybiczej w pochwie. Jeśli więc odczujesz objawy suchości, idź do ginekologa. Podczas wizyty dowiesz się, co jest przyczyną dyskomfortu i jak to wyleczyć. W zależności od konkretnego przypadku lekarz może zalecić leczenie hormonalne. Kobietom, które nie chcą lub nie mogą stosować hormonów, pomogą dostępne bez recepty kremy dopochwowe lub żele i globulki zawierające kwas hialuronowy, kwas mlekowy oraz glikogen.

Uzupełnieniem terapii suchości pochwy może być doustny preparat niehormonalny, zawierający wyciąg z pyłków i słupków kwiatowych, który z jednej strony łagodzi nieprzyjemne objawy menopauzalne (np. uderzenia gorąca, nadmierne pocenie się), z drugiej zaś poprawia jakość życia seksualnego. W badaniu przeprowadzonym na polskich pacjentkach wykazano, że wyciąg z pyłków i słupków kwiatowych przyczynia się do poprawy nie tylko lubrykacji pochwy, ale zwiększa też pożądanie i podniecenie, przyczyniając się do poprawy satysfakcji seksualnej. 

Infekcje intymne

Spadek poziomu hormonów około 50. roku życia sprzyja nie tylko suchości pochwy. Przyczynia się też do częstszego niż wcześniej zapalenia dolnych dróg moczowych oraz infekcji intymnych. Ból i dyskomfort, które im towarzyszą, skutecznie zniechęcają nas do współżycia. A przecież ten problem można wyeliminować. Zmień dietę na taką, która wzmacnia odporność, jedz żurawinę (lub pij z niej sok), możesz też brać doustnie probiotyki. Gdy tylko zauważysz pierwsze objawy infekcji intymnej, nie czekaj, idź do ginekologa. Zamiast się męczyć i rezygnować z seksu, weź lek, który przyniesie ci ulgę.

Zbyt luźna pochwa

Z wiekiem mięśnie, które podtrzymują ścianki pochwy, wiotczeją, a do tego przebyte porody mogą spowodować, że w okresie menopauzy pochwa nie jest już tak sprężysta jak wcześniej. W efekcie oboje z partnerem nie odczuwacie wystarczającego dla osiągnięcia orgazmu tarcia. Jak temu zaradzić? Przede wszystkim ćwicz mięśnie Kegla. Wystarczy, gdy codziennie podczas wizyt w toalecie będziesz zatrzymywać mięśniami strumień moczu. Możesz też wkładać do pochwy na 2 godziny dziennie „kulki gejszy”. Ważne, żeby mieć je w sobie podczas ruchu, np. sprzątania czy spaceru. Takie ćwiczenia wykonywane regularnie naprawdę wzmacniają mięśnie pochwy. Mając ten problem, dobrze jest uprawiać seks w pozycjach bocznych, tylnych oraz takich, w których kobieta ma nogi ułożone dość ciasno przy sobie. Jeśli mimo wszystko odbywanie satysfakcjonujących stosunków jest niemożliwe, warto pomyśleć o zabiegu waginoplastyki. Polega on na wycięciu fragmentu pochwy i ponownym jej zszyciu. Zabieg trwa ok. 45 minut, nie jest skomplikowany, kosztuje od 3 do 6 tys. zł.

Spadek libido

To problem u obu płci. U kobiet jego powodem jest (oprócz wymienionych dolegliwości) dłuższa przerwa w życiu seksualnym. Jeśli trwa ponad rok, przy pierwszych próbach współżycia mogą się pojawić stany zapalne pęcherza, infekcje intymne, ból w czasie stosunku, nadwrażliwość pochwy albo przeciwnie – brak czucia i niemożliwość osiągnięcia orgazmu. Niezwłocznie należy się skonsultować z lekarzem i wyleczyć stany chorobowe, a później powoli spróbować podjąć regularne współżycie. Ważna jest przy tym długa gra wstępna i stosowanie środków nawilżających pochwę. Z badań wynika, że u większości kobiet po kilku tygodniach problemy mijają. U mężczyzn spadek ochoty na seks to wina zbyt małej ilości testosteronu, stresu związanego z tzw. kryzysem wieku średniego i lękiem przed niezaspokojeniem partnerki (przy zaburzeniach erekcji). W każdej takiej sytuacji podstawą jest wyrozumiałość partnerów, cierpliwość, podjęcie leczenia i… poczucie humoru.