Relacje między rodzicem i dzieckiem są jak relacje między mistrzem i uczniem. To od taty i mamy dziecko uczy się jak jeść, jak mówić, jak żyć. A nawet jak jeść cukierki! Czy zdarzyła ci się kiedyś zabawa w podrzucanie ulubionych cukierków tak, by wcelować do buzi? Uważaj! Ani się spostrzeżesz, jak maluch zrobi to samo. I... może się zakrztusić. Wydawałoby się, że w domu jest bezpiecznie – czy wiesz, że połowa wypadków z udziałem dzieci ma miejsce właśnie w domu. Dotyczy to zazwyczaj dzieci do 6 lat. Wystarczy ułamek sekundy, a nieszczęście gotowe. Aby uniknąć wielu nieprzyjemnych sytuacji należy dziecko uczyć co jest bezpieczne, a czego w ogóle nie powinno dotykać czy też robić.

original„Pomóż mi włączyć kuchenkę”

Kuchnia to dla dzieci wyjątkowo atrakcyjne miejsce.
Przecież robisz tam tyle ciekawych rzeczy! Dziecko z pewnością będzie chciało cię wyręczyć. Jednak zrezygnuj z jego pomocy przy zapalaniu gazu – to nie jest zajęcie dla dziecka. Pamiętaj o zabezpieczeniu kuchenki, tak by maluch nie mógł wyciągnąć reki do zapalonego palnika lub ściągnąć gorącego garnka. Kiedy mały kucharz jest obok, używaj tylnych palników. Nie sadzaj dziecka na kuchennym blacie. Lepiej posadź go w pewnej odległości od kuchenki. W czasie, gdy ty krzątasz się przy niej, pomocnik może mieszać w misce składniki sałatki.


original„Zróbmy cioci pa pa”

Twój synek albo córka nie może doczekać się zapowiedzianej wizyty ukochanej cioci i wujka.
Co robisz? Oczywiście! Stawiasz malucha na parapecie okna, albo, gdy jest ciepło – wychodzicie na balkon i stawiasz dziecko na krześle przy barierce. Zachęcasz: „Pomachaj cioci, spójrz idzie do nas razem z wujkiem”. Albo także w ten sam sposób, gdy nie może doczekać się powrotu taty z pracy, mówisz: „Chodź, popatrzymy czy nie przyjechał jego samochód”. Czy pomyślałaś, że w przyszłości twoje szczęście zechce być bardziej samodzielne i wdrapać się na parapet okienny albo balkonowe krzesło – by zrobić to, co zwykle robiło razem z mamą. Bo skoro moja ukochana mama pozwala... O wiele mądrzej jest po prostu zaczekać, aż wujkowie zadzwonią do drzwi, a wy razem im je otworzycie. Ważne! Na wszelki wypadek, zanim wyobraźnia podsunie małemu spryciarzowi takie pomysły, zapomnij o stawianiu blisko okien czegoś, po czym maluch mógłby wspiąć się na parapet. A jeśli na balkonie czy tarasie mają być meble, niech stoją z dala od barierki. Niezależnie od tego, nigdy nie pozwalaj mu tam przebywać bez opieki.

originalBez zabawy na schodach

Dzieci lubią jeździć ruchomymi schodami.
Nie ma w tym nic złego, ale powinnaś pamiętać o bezpieczeństwie malca. Nigdy nie wiadomo, czy maluch nie zechce sprawdzić, jak zachowa się na schodach jego piłka. Nie pozwól mu na to. Wytłumacz mu, ze na czas jazdy schodami ty potrzymasz zabawkę. Najlepiej przez cały czas mocno trzymaj dziecko za rękę. W ten sposób będzie ci łatwiej pomóc mu wejść a potem zejść ze schodów. Zyskasz pewność, ze jego rączki nie zaklinują się przy poręczy czy miedzy stopniami. Poproś malucha, żeby stał prosto i patrzył przed siebie. Ustawcie się mniej więcej pośrodku stopni. Nie pozwalaj mu siadać, a tym bardziej bawić się na schodach, choć może mieć na to wielką ochotę. Nim więc oboje wejdziecie na ruchome stopnie sprawdź, czy buty dziecka sa zawiązane, czy odpięta szelka nie plącze sie między nóżkami. Jeśli dostana sie miedzy schody, mogą pociągnąć go za sobą. Pamiętaj! Fundując dziecku przejażdżki ruchomymi schodami ot tak, dla zabawy, uczysz je, ze to jest to samo co karuzela czy huśtawka. A przecież tak nie jest!

original„Otwórz tacie”

Ktoś puka. A ty jesteś zajęta. Wołasz wiec do dziecka: „To na pewno tatuś, otwórz”. Nie zdziw się, gdy następnym razem maluch bez zastanowienia pobiegnie, by otworzyć, w ogóle się nie zastanawiając. A to nie jest bezpieczne nawet, gdy jesteś w pobliżu. Na dźwięk dzwonka lepiej jest powiedzieć do dziecka: „Zobaczmy, kto to” i sprawdzić z nim, kto stoi za drzwiami (np. patrząc przez wizjer lub zapinając łańcuch).

 

Na czerwonym nie wolno!

Uczysz, że przechodzimy przy zielonym świetle i tylko w wyznaczonym miejscu.
Ale gdy spieszycie się do przedszkola, przebiegasz w niedozwolonym miejscu i ciągniesz malca za sobą! Bądź prawie pewna, że w przyszłości dziecko zachowa się dokładnie tak samo. Co gorsza, nie będzie wiedziało, że robi źle. Dawaj dziecku dobry przykład i do znudzenia powtarzaj, że jezdnia jest dla pojazdów, a chodniki dla pieszych; że nigdy nie originalwolno wchodzić na jezdnię bez zatrzymania się przed pasami. Staraj się w takich sytuacjach zwracać uwagę dziecka na to, co dzieje się na ulicy (rozmawianie wtedy o tym, co wydarzyło się w przedszkolu albo co zjecie na kolacje powoduje, że malec nie ma okazji, by uczyć się jak na siebie uważać). Zawsze trzymaj dziecko mocno za rękę – ono będzie się czuło bezpieczniej, a ty będziesz mogła pewniej reagować na jego często nieprzewidywalne zachowania. Pamiętaj, że dziecko musi widzieć, że rodzice przestrzegają wszystkich przepisów. Jeśli podczas rodzinnej podróży samochodem twój maż przekracza prędkość albo nie zapina pasów, zwróć mu głośno uwagę

autor: Martyna Piotrowska